Niepokojący mail od asystenta posła Janusza Palikota przyszedł w czwartek późnym wieczorem do redakcji TOK FM w Lublinie. Wynikało z niego, że ktoś zaatakował autobus promocyjny Bronisława Komorowskiego. Jak było naprawdę?
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja
Bronisław Komorowski z wizytą na Śląsku i w Zagłębiu w ramach kampanii wyborczej
Mail od asystenta posła Janusza Palikota przyszedł w czwartek o 21.30. "Przesyłam informację z ostatniej chwili od posła Palikota: Autobus promocyjny Bronisława Komorowskiego został zaatakowany przez kierowcę samochodu osobowego. Od Lublina aż do miejscowości Ryki osobówka zajeżdżała mu drogę. Na miejscu w Rykach jest policja".
Policja potwierdza, że interweniowała, ale zastrzega, że żadnego ataku na autobus nie było. Bronkobus wracał z objazdu po Lubelszczyźnie. Jechał w kierunku Warszawy. Jak powiedział TOK FM rzecznik policji Janusz Wójtowicz, w środku był tylko kierowca. Zdenerwował się, że znajdujący się przed nim samochód osobowy, tuż za Rykami, jedzie zbyt wolno. Uznał, że zajeżdża mu drogę i dlatego wezwał drogówkę.
Kierowca osobówki tłumaczył policjantom, że rzeczywiście jechał wolno, 40-50 km na godzinę, ale tak mówiły znaki. Stwierdził, że jest gotów swoich racji dochodzić nawet przed sądem. Ostatecznie skończyło się na pouczeniach.
Jak zwykle, prowokacja PO łapkami Palikota.
Zaatakował świńskim ryjem czy plastikowym kutasem ?
elinkan
Oceniono 1 raz
1
paranoję się leczy!!
elinkan
Oceniono 1 raz
1
niech spie...!!
umyj sobie wąsa bo brudny
dyletant5
0
a kto zaatakowal Polski samolot ? blazny z pelo ? wsi i esbecja? ruskie tawariszcze a przyjaciele rudego? i sikorki? prawda na wierzch wyplynie , tuz, tuz... lepiej niech sie maria-bronek k. wycofa