Jarosław Kaczyński podczas niedzielnej debaty telewizyjnej z kandydatem PO Bronisławem Komorowskim, zadeklarował, że o problemach Polaków na Białorusi, jako głowa państwa, porozmawiałby z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. - To jest sprawa, o której warto rozmawiać także z Moskwą - mówił Kaczyński. Bronisław Komorowski natychmiast ze zdziwieniem podszedł do tego pomysłu sugerując, że nie można o problemach Białorusi rozmawiać ponad głowami jej mieszkańców.
Sztab PiS przedstawił na dzisiejszej konferencji prasowej krótki film z wypowiedzią Bogdana Klicha sprzed kilku lat w Parlamencie Europejskim, który apelował, by temat Białorusi wprowadzić do agendy na szczyt UE-
Rosja. - Bowiem Rosja dysponuje takimi narzędziami nacisku politycznego i ekonomicznego, które mogą przyczynić się do złagodzenia reżimu w Mińsku. W tym sensie sama Rada musi takie narzędzia umieć wykorzystywać - mówił ówczesny europoseł PO.
Sztabowcy Jarosława Kaczyńskiego przytoczyli także wystąpienie sejmowe Komorowskiego z 2006 roku, w którym mówił: "Białoruś pozostaje wyzwaniem dla polskiej polityki zagranicznej. Sytuacja w tym kraju w znacznej mierze będzie funkcją polityki Rosji wobec Mińska". - Panie marszałku Komorowski, które z tych zdań wypowiadanych przez pana wtedy i teraz jest prawdziwe? - pytała Kluzik-Rostkowska.
PiS pyta o Andżelikę Borys - Koncepcja ochrony praw mniejszości w ten sposób, że wyższe są prawa dyktatora - z którym aktualnie odbywają się spotkania na szczeblu rządowym - niż prawa mniejszości jest koncepcją starodawną i anachroniczna. Ona może być w czyjejś głowie, ale można powiedzieć, że ona powstała jeszcze zanim prawami mniejszości zajęła się Organizacja Narodów Zjednoczonych,
Rada Europy i OBWE - tłumaczył
Paweł Kowal.
Europoseł PiS pytał także o Andżelikę Borys, która kilka tygodni temu zrezygnowała z szefowania Związku Polaków na Białorusi. - Czy nie jest tak, że nawet po tej rezygnacji była ona przedmiotem kolejnych ataków, rewizji? Zadajcie sobie Państwo pytanie, jakie były reakcje po wczorajszej rewizji w Iwieńcu, jakie były reakcje po nękaniu Andżeliki Borys? Dlaczego w tej kampanii nie została zaproszona do Warszawy i dlaczego została pozbawiona opieki i wsparcia? - dopytywał Kowal.
PiS przypomina: Rostowski był torysem - Pierwszym torysem wśród Polaków jest Jacek Rostowski - zauważył Paweł Poncyljusz przypominając nagranie z programu Radia
RMF FM, w czasie którego minister finansów sam przyznał, że należał kiedyś do brytyjskiej Partii Konserwatywnej.
Minister finansów Jacek Rostowski pytał dzisiaj na konferencji prasowej, dlaczego Jarosław Kaczyński podczas wczorajszego spotkania w Londynie z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem nie zapytał go o
wielomiliardowy rabat brytyjski w składkach do budżetu UE. - Jeśli rząd ma problemy z prowadzeniem polityki zagranicznej, jeśli MSZ z Radosławem Sikorskim na czele nie daje sobie rady w rozmowach z Wielką Brytanią i premierem Cameronem, to my jako opozycja oczywiście oferujemy swoją pomoc - dodał Poncyljusz. Rzecznik sztabu Kaczyńskiego ubolewa tylko, że dowiaduje się o tym przez konferencję prasową, bo PiS wolałby taką informację na piśmie.
Minister finansów Jacek Rostowski pytał dzisiaj na konferencji prasowej, dlaczego Jarosław Kaczyński podczas wczorajszego spotkania w Londynie z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem nie zapytał go o
wielomiliardowy rabat brytyjski w składkach do budżetu UE. - Jeśli rząd ma problemy z prowadzeniem polityki zagranicznej, jeśli MSZ z Radosławem Sikorskim na czele nie daje sobie rady w rozmowach z Wielką Brytanią i premierem Cameronem, to my jako opozycja oczywiście oferujemy swoją pomoc - dodał Poncyljusz. Rzecznik sztabu Kaczyńskiego ubolewa tylko, że dowiaduje się o tym przez konferencję prasową, bo PiS wolałby taką informację na piśmie.