Belgia. Po przeszukaniach w kurii, komisja rezygnuje

mip, PAP
28.06.2010 , aktualizacja: 28.06.2010 18:08
A A A Drukuj
Niezależna komisja badająca skargi na przypadki pedofilii wśród duchownych w Belgii ogłosiła zbiorową dymisję. W ubiegłym tygodniu policja zarekwirowała wszystkie akta komisji w kontrowersyjnym nalocie na siedzibę archidiecezji Bruksela-Mechelen.
Belgijska policja przeszukuje kurię w Mechelen
Fot. AP/Matthew Busch
Belgijska policja przeszukuje kurię w Mechelen
Komisja ogłosiła w komunikacie, że z braku jakichkolwiek dokumentów, w tym zebranych świadectw osób poszkodowanych, jej praca została uniemożliwiona. Ponadto - podkreślili członkowie - "zerwano zaufanie między wymiarem sprawiedliwości a komisją". Po przejęciu wszystkich poufnych akt przez policję, komisja straciła zaufanie ofiar zwracających się do niej o pomoc, które zwykle prosiły o anonimowość - dodali.

"Bez takiego zaufania te 475 osób nigdy by się do nas nie zwróciło" - głosi komunikat. Wyrazili jednocześnie nadzieję, że działania policji nie staną na przeszkodzie wynagrodzeniu ofiarom ich cierpień i pociągnięciu winnych do odpowiedzialności.

Dymisja, która wejdzie w życie 1 lipca, jest pokłosiem niespodziewanej akcji policji w ubiegły czwartek. Funkcjonariusze weszli do pałacu arcybiskupiego w Mechelen pod Brukselą, gdy trwało tam spotkanie konferencji episkopatu Belgii z udziałem nuncjusza apostolskiego. Hierarchów przetrzymywano w zamknięciu kilka godzin; zarekwirowano prywatne i służbowe laptopy, telefony komórkowe oraz szereg dokumentów na papierze.

Ponadto policjanci weszli do katedry św. Rumbolda wpisanej na listę dziedzictwa UNESCO. Tam w krypcie dokonano wierceń w sarkofagach dwóch kardynałów, najwyraźniej podejrzewając, że ukryto w nich obciążające materiały. Rewizję przeprowadzono również w mieszkaniu emerytowanego arcybiskupa Mechelen-Brukseli, kardynała Godfrieda Danneelsa.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (10)

  • ascocenda

    0

    "Najwyraźniej"? W demokracji nie ma czegoś takiego. Jeśli jest oskarżenie o konkrety, to może pojawić się nakaz prokuratorski. To w monarchii absolutnej jeśli cesarz karze kogoś aresztować al;bo pobić, to znaczy że ten ktoś jest winny. W Belgii te wszystkie działania były tylko umotywowane podejrzeniami i o to chodzi.

  • executioner

    0

    ascocenda napisał: "demokracja w Belgi ma się nie najlepiej, jeśli policja najeżdża i konfiskuje materiały niezależnej komisji."

    Ależ kochanie...
    Gdyby ta komisja była niezależna, to nikt by jej niezależności nie podważał.
    Najwyraźniej znalazły się powody pokazujące jej zależność od kochasiów z episkopatu...

  • executioner

    0

    korngold12 napisał: "czy to sie działo w Iranie ?"

    Właśnie w Iranie nie mogłoby to mieć miejsca. Tam nikt ichnemu klerowi nie podskoczy.

    korngold12 napisał: "Cywilizacja europejska ginie."

    Nie, rybcia. To tylko upadło panowanie kleru.

  • krakus_jeden

    0

    Zniszczyli sarkofagi, grzebali w zwłokach... W normalnym kraju prokuratura wzięłaby ich pod lupę, ale Belgia to nie jest kraj normalny. Pewnie biskupi są Flamandami a domniemane ofiary i członkowie komisji to Wallonowie, albo na odwrót

  • ascocenda

    0

    Patrząc na sprawę bez uprzedzeń i niepotrzebnego sprowadzania wszystkiego do "słoń a sprawa polska", demokracja w Belgi ma się nie najlepiej, jeśli policja najeżdża i konfiskuje materiały niezależnej komisji. A wiercenie w grobowcach kardynałów dowodzi, że policjanci trochę za dużo się naczytali Dana Browna (może ich przeceniam: raczej naoglądali się filmów na podstawie jego powieści ;)

  • nextdragon

    0

    W naszym państwie wyznaniowym zwolniono natychmiast strażnika, który chciał zrewidować Glempa na lotnisku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX