- Uważam, że te wydarzenia, które miały miejsce 10 kwietnia powinny wiele zmienić w polskiej polityce, a w szczególności w polskim języku. A te zmiany, o których mówiłem, to przede wszystkim zmiana języka. I uważam, że należy ten język zmienić - powiedział dziś J. Kaczyński.
Jadwiga Staniszkis
zdystansowała się do ostatnich wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego , który nie chce już więcej mówić "postkomunizm" oraz uważa, że
PiS jest "trochę lewicowe". - Moim zdaniem, zaproponował coś, co jest w tej fazie przekombinowane - analizuje socjolożka.
- Czasem rację może mieć pani profesor, czasem rację mogę mieć ja, przez przypadek oczywiście - zażartował prezes PiS.
Staniszkis liczyła, że dziś w Rzeszowie Kaczyński wytłumaczy ten swój lewicowy zwrot, ale podkreśla, że był on racjonalny, bo "tutaj chodziło o oddzielenie interesu
SLD i Napieralskiego od interesu układu typu Dukaczewski i typu Kalisz".