"Wybierzcie Komorowskiego. Jeśli zawiedziemy, możecie nas za rok pogonić"

mar, PAP
22.06.2010 , aktualizacja: 22.06.2010 22:29
A A A Drukuj
Premier Donald Tusk poprosił wyborców o poparcie Bronisława Komorowskiego, co - argumentował - umożliwi "rok spokojnej pracy" do czasu wyborów parlamentarnych. Przekonywał też, że między kandydatem PO a Grzegorzem Napieralskim można znaleźć "punkty styczne". - Jeżeli się okaże, że pozytywny, pokojowy układ Komorowski-Tusk-Pawlak zawiedzie, to przecież za rok Polacy mogą nas pogonić w wyborach parlamentarnych - dodał.
Bronisław Komorowski i Donald Tusk
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Bronisław Komorowski i Donald Tusk
Podczas wtorkowej konferencji prasowej po posiedzeniu rządu Tusk powiedział, że proponuje kontrakt Polakom. - Za rok z kawałkiem są wybory parlamentarne. Bardzo pokornie prosimy o rok spokoju, rok dobrej współpracy rządu z prezydentem, bo przez ten rok można w Polsce zrobić dużo rzeczy kluczowych w czasie kryzysu europejskiego - mówił.

Tusk powiedział też, że kandydat PO ma argumenty, które przekonają wyborców lewicy "bez przebierania się, bez udawania, że jest lewicowcem".

- W kilku sprawach na pewno będzie można znaleźć punkty styczne. Taką sprawą jest choćby parytet. Wydaje się, że niezależnie od drobnych różnic akurat te oba środowiska polityczne i obaj politycy z większym czy mniejszym temperamentem za parytetem w polityce czy za większym udziałem kobiet w polityce się opowiadają - zaznaczył.

Tusk dodał jednak, że dobry wynik Komorowskiego zależy przede wszystkim od wyborców. - Pomoc polityków wydaje się kwestią nie do pogardzenia, ale drugorzędną. Trzeba umieć przekonać wyborców, a nie posłów i przewodniczących czy prezesów partii politycznych - podkreślił.

Premier nie zgodził się z tezą polityków PiS i prezesa tej partii, że jeżeli wybory wygra Komorowski, Polsce grozi monopol władzy. - Kontrola i równowaga wynika choćby z faktu, że rząd jest koalicyjny i że musi polegać na większości parlamentarnej, którą buduje PO i PSL - przekonywał.

Tusk mówił również, że Komorowski "nie przebierał się za nikogo innego" oraz że "nie będzie wmawiał wyborcom, iż stał się jakimś lewicowcem".



Zobacz więcej na temat:

Podziel się