"Jeszcze nic nie jest przesądzone". Jak gazety komentują wybory?

zsz
21.06.2010 , aktualizacja: 21.06.2010 23:05
A A A Drukuj
Zdaniem Pawła Lisickiego, redaktora naczelnego "Rzeczpospolitej", Jarosław Kaczyński ma małe szanse na wygraną w drugiej turze. Innego zdania jest Adam Michnik, naczelny "Gazety Wyborczej". - Może się powtórzyć sytuacja sprzed pięciu lat - przewiduje publicysta.
Okładka
Okładka "Dziennika Gazety Prawnej"
Okładka
Okładka "Faktu"
Okładka
Fot. Mrosa
Okładka "Gazety Wyborczej"
Okładka
Okładka "Polski The Times"
Okładka
Okładka "Rzeczpospolitej"
Okładka
Okładka "Super Expressu"
Większość komentatorów zwraca uwagę, że wyniki pierwszej tury wyborów nie są zaskakujące. Nie jest także pewny wynik drugiej tury.

Lisicki: Wyborcy nie obawiają się nadmiaru władzy

Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" zauważa, że zwycięstwo Bronisława Komorowskiego i niezły wynik Jarosława Kaczyńskiego pokazują, że preferencje wyborcze Polaków są dość stabilne. Zwraca uwagę, że Komorowskiemu nie zaszkodziły ani jego gafy w czasie kampanii, ani decyzje jako pełniącego obowiązku prezydenta.

"Można domniemywać, że większość nie obawia się nadmiaru władzy w jednych rękach, nawet jeśli może być ona sprawowana na granicy reguł demokratycznych" - pisze w "Rzeczpospolitej" Lisicki.

"Kandydatowi PiS trudno będzie - biorąc pod uwagę choćby brak czasu - dogonić lidera PO. (...) Wkrótce Polska może się stać krajem rządzonym przez jedno ugrupowanie. Ma to przynajmniej jedną dobrą stronę: PO nie będzie miała już żadnych wymówek dla swego lenistwa, braku chęci działania i unikania reform" - podkreśla Lisicki.

Kurski: Wszystko jeszcze może się zdarzyć

"Niespodziewanie i wbrew sondażom Bronisław Komorowski ledwie wygrał pierwszą turę. Nie zdobył więcej głosów niż partia, którą reprezentuje. Udało się to jednak i Jarosławowi Kaczyńskiemu, i Grzegorzowi Napieralskiemu" - pisze Jarosław Kurski. Pierwszy zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej" podkreśla, że dobry wynik Kaczyński i Napieralski zawdzięczają także faworyzowaniu tych kandydatów przez TVP kosztem Bronisława Komorowskiego.

Kurski wskazuje, że w ostatnim dniu kampanii "Kaczyński zrzucił maskę i wrócił do języka podejrzeń i insynuacji". Przypomina, że jeszcze w 2004 r. prezes PiS chciał delegalizacji SLD, a teraz przyjaźnie wyciąga rękę do Napieralskiego. "Warto, by pamiętali o tym wszyscy, którzy oddadzą głos w drugiej turze" - pisze Kurski.

Michnik: Kaczyńskiemu pomógł klimat żałoby

Adam Michnik zauważa, że wybory prezydenckie przebiegły mniej więcej zgodnie z wcześniejszymi sondażami. "Na szczęście nie powtórzył się fenomen Tymińskiego, co wskazuje, że polska demokracja jest stabilna" - mówi Michnik.

Zdaniem naczelnego "Gazety Wyborczej", Jarosławowi Kaczyńskiemu pomógł klimat żałoby po katastrofie smoleńskiej, "ale w drugiej turze nic nie jest przesądzone". "Jest rzeczą możliwą, że Jarosław Kaczyński może te wybory wygrać, może się powtórzyć to, co stało się pięć lat temu" - zauważa Michnik.



Wróblewski: Polska nie jest krajem rozdartym

Zdaniem Tomasza Wróblewskiego, naczelnego "Dziennika Gazety Prawnej", wybory pokazały, że "nie dzieje się nic, co wykraczałoby poza standardy zachodniej demokracji" i wbrew dramatyzowaniu niektórych nie było żadnego "rwania szat narodowych".

Wróblewski wskazuje, że w czasie ostatniej kampanii politycy opanowali swoją polityczną grę do perfekcji, potwierdzając "anachroniczną niemoc całej klasy rządzącej". "Adaptowały szlachetne wartości, a potem doczepiały do nich strzępy swoich starych programów i chwytliwe pomysły opozycji". Zdaniem naczelnego "DGP", "od podsuwania tematów zastępczych problemy w drugiej turze nie znikną".

Fąfara: Pierwsza tura ma czterech zwycięzców

"Ze sporym prawdopodobieństwem można założyć, że prezydentem zostanie Bronisław Komorowski" - pisze w komentarzu redakcyjnym Paweł Fąfara, redaktor naczelny "Polski The Times". Zdaniem publicysty, wygranym jest nie tylko Komorowski, ale także Donald Tusk jako lider PO oraz Jarosław Kaczyński i Grzegorz Napieralski, którzy uzyskali nawet lepsze wyniki niż przewidywały sondaże.

Zdaniem Fąfary, zdecydowanym przegranym tych wyborów jest z kolei Waldemar Pawlak i jego PSL. "Wydaje się, że prezes ludowców skalą porażki przyśpieszył to co nieuchronne, czyli powolne wyczerpywanie się formuły partii klasowej" - podsumowuje naczelny "Polski".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się