- Panie marszałku, dzisiaj rano na Kongresie Kobiet, przekonywał pan, że jest twardym facetem. Apeluję, proszę nie chować się za plecami pani minister Kopacz i przyjąć zaproszenie na debatę - powiedziała Kluzik-Rostkowska.
- Jeżeli marszałek przyjdzie na debatę, będzie mógł wyjaśnić czy nad pakietem ustaw zdrowotnych Ewy Kopacz głosował zgodnie z dyscypliną klubową, czy czynił to wbrew własnym przekonaniom - zaznaczyła.
Szefowa sztabu Kaczyńskiego podkreśliła, że bardzo ceni sobie kompetencje minister zdrowia. Zaznaczyła, że będzie wielokrotnie okazja z nią porozmawiać nt. służby zdrowia w parlamencie. Dodała, że toczy się kampania wyborcza i to kandydaci na prezydenta powinni przedstawiać swoje poglądy na ten temat.
Na wcześniejsze zaproszenie Komorowskiego przez Kluzik-Rostkowską na wieczorną debatę, PO odpowiedziała, że na debatę stawi się minister zdrowia
Ewa Kopacz.
Szef sztabu Komorowskiego Sławomir Nowak podkreślił, że taka debata obu kandydatów w piątek późnym wieczorem jest "niemożliwa z powodów technicznych". Propozycję Kluzik-Rostkowskiej nazwał "kolejnym fortelem" sztabu Kaczyńskiego. Dodał też, że w niedzielę nie będzie "wyborów ministra zdrowia, tylko prezydenta RP".