Grzegorz Schetyna z PO nadal wierzy, że Bronisław Komorowski wygra w pierwszej turze wyborów. Ale jeśli to się nie uda liczy na to, że po niedzielnym głosowaniu kandydata Platformy poprą Grzegorz Napieralski, Waldemar Pawlak i Andrzej Olechowski.
Szef klubu parlamentarnego Platformy, który był gościem radiaRMF FM zapewnił, że z nikim jeszcze nie rozmawiał w sprawie poparcia kandydata PO w ewentualnej drugiej turze wyborów.
- Rozmawiam z wyborcami i w sztabie o tym, żebyśmy zrobili wszystko, żeby ten ostatni dzień był najlepszym dniem kampanii. Żeby nas przybliżył do zwycięstwa w niedzielę. I chciałbym, żeby to zwycięstwo było ostateczne i warto dużo zrobić, żebyśmy mogli mówić, że wygrywamy w pierwszej turze i fundujemy Polakom wakacje - mówił Grzegorz Schetyna.
Co jeśli taki plan się nie uda? Platforma będzie szukała poparcia od pozostałych kandydatów przed drugą turą wyborów. Wśród nich liczą na szefa SLD. - Ja nie sądzę i nie widzę takiej możliwości, żeby Grzegorz Napieralski wezwał do głosowania na Jarosława Kaczyńskiego. To znaczy, że już nie tylko polityka, ale wszystko w Polsce stanęło na głowie - zauważał w RMF FM Schetyna.