- Okazuje się, że służba zdrowia zdominowała kampanię. Uważamy, że Polacy mają prawo wiedzieć, jak dwaj najpoważniejsi kandydaci na ten urząd wyobrażają sobie polską służbę zdrowia - powiedziała Kluzik-Rostkowska. Debata miałaby się odbyć w najbliższy piątek o godz. 20.
PO: Najpierw słowo "przepraszam" Rzeczniczka sztabu Komorowskiego, Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała, że jest on gotów do takiej debaty, jednak po dwoma warunkami. - Bronisław Komorowski stawi się na debatę, ponieważ jest człowiekiem odważnym i zawsze jej chciał, ale pod pewnymi warunkami.
Po pierwsze: najpierw wykonanie wyroku sądu, powiedzenie słowa "przepraszam", wykonanie tego, co sąd nakazuje. Po drugie: debata nie tylko na temat służby zdrowia, ale również na wszystkie inne tematy - zaznaczyła.Według rzeczniczki, może to być m.in. wizja prezydentury, edukacja i polityka zagraniczna.
PiS będzie apelował - Będziemy składać apelację, mamy nadzieję, że sąd pochyli się nad naszymi argumentami - powiedziała Kluzik-Rostkowska. - Mamy na to 24 godziny, także czas złożenia apelacji będzie bardzo szybki - dodała.
Sąd orzekł, że
Jarosław Kaczyński będzie musiał sprostować swoje słowa o tym, że Bronisław Komorowski popiera prywatyzację służby zdrowia. Oświadczenie kandydata Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie ma mieć formę płatnego ogłoszenia wyborczego wyemitowanego między pomiędzy 19, a 21 na antenie Programu Pierwszego
TVP i w telewizji
TVN. Sprostowanie Jarosława Kaczyńskiego ma ukazać się także w serwisie Polskiej Agencji Prasowej. Sąd Okręgowy zakazał również Jarosławowi Kaczyńskiemu rozpowszechniania informacji o tym, że Bronisław Komorowski chce, aby służba zdrowia była sprywatyzowana.