Śledczy badają telefony, aparaty i laptopy ofiar katastrofy pod Smoleńskiem

ła, PAP
15.06.2010 , aktualizacja: 15.06.2010 17:52
A A A Drukuj
122 telefonów komórkowych, aparatów fotograficznych i laptopów należących do ofiar katastrofy pod Smoleńskiem uzyskali i zabezpieczyli polscy prokuratorzy. Śledczy dokładnie określili też, jaka warunki pogodowe panowały w otoczeniu lotniska zanim samolot próbował lądować.
Smoleńsk, szczątki polskiego samolotu
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Smoleńsk, szczątki polskiego samolotu
Takie szczegóły dotyczące śledztwa w sprawie katastrofy prezydenckiego samolotu przekazała dzisiaj Prokuratura Generalna.

Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy prokuratury zaznaczył , że uzyskanie wszystkich nośników nie było łatwe. Część telefonów ofiar strona rosyjska przekazała bowiem wprost rodzinom podczas identyfikacji ciał. -Ujawniono je w odzieży ofiar. Stąd telefony te nie zostały zabezpieczone przez polskich prokuratorów na miejscu katastrofy - zaznaczył Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej. Dodawał jednak, że śledczy odzyskali już dwa takie telefony i przekazano je następnie do badań.

Pogoda była niesprzyjająca, aby samolot mógł bezpiecznie lądować

Śledczy określi też precyzyjnie, że warunki pogodowe w otoczeniu smoleńskiego lotniska 10 kwietnia, przed katastrofą prezydenckiego samolotu, były bardzo niesprzyjające dla bezpiecznego ruchu lotniczego. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która prowadzi śledztwo, otrzymała już opinię biegłego klimatologa na temat warunków meteorologicznych w dniu tragedii.

- Z tej opinii wynika, że otoczenie lotniska Siewiernyj w Smoleńsku posiada cechy sprzyjające tworzeniu się mgieł, a wpływa na to przede wszystkim urozmaicona powierzchnia terenu, duże uwilgotnienie, jak i układ dolin i obniżeń - powiedział prokurator Mateusz Martyniuk.

- W ocenie biegłego warunki meteorologiczne w Smoleńsku w godzinach porannych 10 kwietnia charakteryzowały się bardzo gęstą mgłą, ograniczająca widzialność poziomą do 400-600 m oraz niską podstawą chmur warstwowych, wynoszącą około 100 m - ujawnił Martyniuk. Według tej opinii w takich warunkach bezpieczne lądowanie samolotu nie jest możliwe.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się