- Ewidentnie widać, że od ostatnich 2 tygodni dochodzi do takiego bardzo mocnego sporu między
PiS-em a Platformą. Nie jest to nawet spór merytoryczny, a bardziej emocjonalny, bardziej taki wojenny - powiedział Napieralski. - Dziwię się, że nie potrafią politycy rozmawiać tylko się pozywają do sądu. Ale to nie mój problem - stwierdził.
Grzegorz Napieralski był rano w Nowej Hucie, gdzie wręczał jabłka idącym do pracy hutnikom.
W poniedziałek komitet wyborczy kandydata PO na prezydenta Bronisława Komorowskiego złożył w poniedziałek pozew w trybie wyborczym przeciwko kandydatowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu za jego słowa o poparciu Komorowskiego dla pomysłu prywatyzacji służby zdrowia.
Napieralski rozdaje "jabłuszka na lepszy dzień" 300 czerwonych jabłek rozdał Grzegorz Napieralski dziśo 5.30 rano pracownikom dawnej Huty im. T. Sendzimira (obecnie ArcelorMittal Poland SA oddział w Krakowie). Jabłka, zapakowane w papierowe torebki z napisem "Grzegorz Napieralski prezydentem", dostawali z rąk kandydata robotnicy idący na pierwszą zmianę i wychodzący po godz. 6 z nocnej zmiany.
Obdarowywani przyjmowali jabłka z uśmiechem, niektórzy, zaskoczeni, przechodzili obok. - Mowy nie ma - powiedział pewien mężczyzna i odmówił przyjęcia. - Jabłko wziąłem, ale nie będę głosował na tego kandydata - powiedział dziennikarzom inny. - Ta kampania jest lepsza, inni jabłek nie dają - zażartował kolejny robotnik.
- Chciałem porozmawiać z pracownikami, ale przede wszystkim chciałem im dać jabłuszko na lepszy dzień - powiedział Grzegorz Napieralski dziennikarzom.
Przypomniał, że dzień wcześniej o świcie był przed fabryką w Tychach, zaniepokojony problemem z przeniesieniem produkcji jednego z modeli samochodów. - Dlatego pojawiam się w takich miejscach, żeby zwracać uwagę na ten problem. Wierzę, że polski rząd akurat tam w Tychach zaangażuje się w to, że ta produkcja nie zostanie przeniesiona i miejsca pracy zostaną uratowane - powiedział Napieralski.
Jak wyjaśnił, przyjechał do huty, ponieważ jest ona sercem "tej dzielnicy". "Wiemy, że koniunktura zmienia się niekorzystnie w tej sferze gospodarki, więc warto zwrócić uwagę, że tu może być kolejny problem. Mam nadzieję, że ta dzisiejsza wizyta znowuż obudzi rządzących i jednak zrobią wszystko, by szukać rynków zbytu, szczególnie na taki towar, który jest produkowany przez hutę" - powiedział Napieralski.