MON i LOT zaprezentowały wyczarterowane Embraery [WIDEO]

Na terenie 1. Bazy Lotniczej zaprezentowano wyczarterowane od LOT-u samoloty Embraer 175, które będą służyły do przewozu najważniejszych osób w państwie.
Nowe samoloty polskich VIP-ów zostały zaprezentowane po wspólnej konferencji prasowej Marcina Idzika, Podsekretarza Stanu w MON ds. Uzbrojenia i Modernizacji, i Sebastiana Mikosza, Prezesa Zarządu PLL LOT.

Pierwszy w dwóch embraerów w ubiegłym tygodniu odbył swój pierwszy lot - zawiózł premiera Donalda Tuska do Brukseli. Drugi będzie do dyspozycji MON w ciągu dwóch tygodni. Oba będą pomalowane w biało-czerwone barwy, ale nie będą mieć tradycyjnej szachownicy, gdyż są maszynami cywilnymi, a nie wojskowymi.

"Jesteśmy w stanie w ciągu dwóch godzin uruchomić rejs"

Czarter samolotów na podstawie umowy z LOT będzie trwał 4 lata. Koszty umowy to 25 mln zł rocznie. Umowa realizowana będzie na zasadzie stałego czarteru, tzn. samoloty będą do dostępne dla dysponentów 365 dni w roku, 24 godziny na dobę. - Umowa zakłada, że jesteśmy w stanie w ciągu dwóch godzin uruchomić rejs. Będziemy udostępniali na potrzeby tych rejsów wszystkich pilotów, którzy są dopuszczeni do wykonywania rejsów na Embraery - powiedział Mikosz. LOT będzie prowadził również obsługę techniczną Embraerów oraz usługi handlingowe czyli np. transport bagażu i podstawianie trapu.

Minister Idzik zapewnił, że umowa została zrealizowana zgodnie z zasadami transparentności - umowę przed podpisaniem skierowano do Biura Procedur Antykorupcyjnych, nadzorowały ją również Żandarmeria Wojskowa oraz Służba Kontrwywiadu Wojskowego.



Embraery nie mogą latać w strefę działań wojennych

Minister Idzik poinformował, że samoloty te nie będą mogły latać w strefę działań wojennych. Oznacza to, że polski polityk, który zechce odwiedzić żołnierzy w Afganistanie, będzie się musiał po drodze przesiąść. - Do ostatniego spokojnego lotniska w sferze nie objętej działaniami wojennymi, będzie wykonywany lot za pomocą samolotu Embraer, a na pozostałą część będzie wykonywany lot za pomocą wojskowych środków lotniczych - dodał Idzik.

Wyczarterowane od LOT-u Embraery 175 nie mają jeszcze wyposażenia vipowskiego i w środku wyglądają jak normalne maszyny rejsowe. Dodatkowe wyposażenie zostanie zamontowane w ciągu kilku miesięcy, a MON zapłaci za to dodatkowe pieniądze.

Zasięg Embraerów 175 to 3700 kilometrów. Oznacza to, że na dłuższych trasach, np. do Stanów Zjednoczonych, trzeba będzie wykonać międzylądowanie.

Oprócz nowych maszyn, polska flota rządowa dysponuje również czterema wysłużonymi Jakami-40 o krótkim zasięgu. W lipcu z remontu generalnego z Rosji wróci drugi z rządowych Tupolewów. Nie ma jeszcze decyzji, czy będzie on latał z vipami. MON rozważa m.in. możliwość sprzedania maszyny.