O stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich walczą zgłoszona przez Platformę Obywatelską prof. Irena Lipowicz i zaproponowana przez
PiS Zofia Romaszewska. Lipowicz znana jest ze swojej pracy w Sejmie jako posłanka UD i UW. Była ambasadorem Polski w Austrii. Romaszewska to założycielka Biura Interwencji KOR. Potem kierowała Biurem Interwencji Regionu Mazowsze "S". Jest żoną senatora Zbigniewa Romaszewskiego.
We wtorek w Poranku Radia
TOK FM stwierdziła, że prawnik nie powinien być RPO, popiera związki partnerskie - nawet w przypadku osób tej samej płci oraz porównała homoseksualistów do prostytutek.
Nie zaskakuje, że w obronie Romaszewskiej występują politycy PiS. - Dobrze wiem o Zofii Romaszewskiej to, że jest osobą, która całym swoim życiem dała dowód tego, że jest w stanie ofiarnie walczyć o prawa człowieka -
powiedział Paweł Kowal. Eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości przyznał, że kontrowersyjnych wypowiedzi kandydatki na RPO nie słyszał.
Przeczytaj: politycy domagają się wycofania kandydatury Romaszewskiej Irenę Lipowicz skrytykował w Poranku Radia TOK FM publicysta "Rzeczpospolitej" Piotr Semka. - Ja osobiście mam niedobre doświadczenia z panią Ireną Lipowicz. Dwa lata temu zadzwoniła do mnie i poinformowała, że przestałem być członkiem rady stałej Forum Polsko-Niemieckiego. Poprosiła, żeby tego nie ujawniał trzymałem się tej zasady. Zapowiedziała, że przy MSZ powstanie jakiś think tank na temat stosunków polsko-niemieckich. Dwa lata minęły, telefon nie zadzwonił więc czuję się zwolniony z konfidencji tej rozmowy. Odbyło się wówczas bardzo mało sympatyczne czyszczenie tej rady, po przejęciu władzy przez PO - mówił. Dlatego jak dodał prof. Lipowicz " jak trzeba to potrafi posprzątać według klucza politycznego w pewnych instytucjach". Choć przyznał, że nie może zaprzeczyć pracowitości Lipowicz, w czasach kiedy była posłanką.
"Wygłoszę pean na jej cześć" Zupełnie inną opinię niż Piotr Semka ma na temat kandydatki PO na Rzecznika Praw Obywatelskich ma Andrzej Morozowski. - Wygłoszę pean na jej cześć - przyznał dziennikarz
TVN24. - Panią Lipowicz poznałem jak była posłanką. Była bardzo rzadko spotykanym w Sejmie typem posła: niezwykle pracowitego, harującego w komisjach, o niezwykłej wrażliwości na sprawy ludzkie - mówił. Choć jak przyznał, nie spotkał Ireny Lipowicz od kilku lat. - Ale myślę, że nadal jest taka - dodał Morozowski.
Wybór RPO jest konieczny, po śmierci w katastrofie prezydenckiego tupolewa Janusza Kochanowskiego.