"Każdy ma taki Hollywood, na jaki zasłużył". Prawnik o liście w sprawie praw homoseksualistów

Ponad 1 300 osób podpisało się pod apelem "Cała Polska chroni dzieci". Pomysłodawcy boją się, że homoseksualiści będą domagać się prawa do adopcji dzieci. Pod listem podpisali się m.in. prof. Andrzej Zoll, Marek Jackowski, Paweł Kukiz. - Każdy ma taki Hollywood na jaki zasłużył - komentuje przedstawiciel Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.
Apel przygotowała Fundacja Mamy i Taty. Według sygnotariuszy listy zaplanowana na lipiec Europejska Parada Gejów i Lesbijek EUROPRIDE, która odbędzie się w Warszawie - ma na celu " propagowanie legalizacji związków osób tej samej płci". Po tym - zdaniem pomysłodawców apelu - będą następne kroki. "Doświadczenia krajów Europy zachodniej pokazują, że jest to pierwszy etap na drodze do adopcji dzieci przez pary homoseksualne" - i to właśnie budzi największe obawy osób, które podpisały się pod apelem. Sprawa stała się głośna po tym, jak apel opublikowała sobotnia "Rzeczpospolita".

Pod apelem początkowo podpisało się 31 osób, m.in. były Rzecznik Praw Człowieka i prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll, aktor Mirosław Baka, muzycy Paweł Kukiz i Marek Jackowski. Dziś podpisów jest już ponad 1 300.

- Każdy w Polsce jest ekspertem od homoseksualności i od spraw dyskryminacyjnych. Nawet mamy astronomów i socjologów wsi wypowiadających się na ten temat - komentował Krzysztof Śmiszek z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego. Najbardziej dziwi go, że pod apelem podpisali się muzycy i aktorzy. - Na zachodzie jest tradycją, że osoby znane - aktorzy i piosenkarze - popierają prawa człowieka. U nas jest inaczej. Każdy ma taki Hollywood na jaki zasłużył - mówił w Komentarzach Radia TOK FM.

Podkreślił, że w Polsce sprawa adopcji dzieci przez pary homoseksualne "nie istnieje". Jakie są postulaty europarady? - Pokazać Polakom, że ta ogromna grupa osób LGBT żyjąca w naszym kraju czuje się dyskryminowana i domaga się rozwiązań, które mogłyby ułatwić im życie. Nic nie wiem na temat postulatów adopcji dzieci - podkreślał Śmiszek.

Wybitny prawnik i prawa mniejszości

Pod apelem Fundacji Mamy i Taty podpisał się też prof. Andrzej Zoll, były Rzecznik Praw Obywatelskich i były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Jak mówił prawnik z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego dziwi go to i nie dziwi równocześnie. Dlaczego? - Prof. Zoll kilka lat temu publikował w "Rz" artykuł na temat nieistnienia konieczności regulacji wyrównywania praw osób homoseksualnej w Polsce. I próbował kilkakrotnie dowodzić, że dyskryminacji i nierównego traktowania nie ma - tłumaczył Krzysztof Śmiszek. - Ale jestem zdziwiony, że profesor uczestniczy w tym przedsięwzięciu, bo nie wierzę żeby nie miał świadomości dwóch bardzo ważnych rzeczy. Pierwszą jest to, Europejski Trybuna Praw Człowieka wielokrotnie wypowiadał się na temat praw osób homoseksualnych w kontekście rodzicielstwa - mówił prawnik przypominając o wyroku sprzed dwóch lat, w którym trybunał stwierdził, że "osoby homoseksualne nie mogą być dyskryminowane odnośnie prawa do adopcji dziecka z powodu swojej orientacji seksualnej". - Jesteśmy członkiem Rady Europy, podlegamy jurysdykcji trybunału w Strasburgu. Trochę się zdziwiłem, że profesor nie bierze tego pod uwagę - stwierdził gość Komentarzy Radia TOK FM. Lista zarzutów wobec prof. Zolla jest dłuższa. - Do nas, prawników zajmujących się prawami osób homoseksualnych, trafia coraz więcej spraw polskich matek i ojców, którzy są dyskryminowani przez polskie sądy z powodu orientacji seksualnej. Takie wypowiedzi autorytetu prawniczego nie do końca dobrze wpływają na prowadzenie tego typu spraw - ocenił Śmieszek.

Krakowskie Przedmieście nie jest godne EuroPride?

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Andrzej Zoll stwierdził, że nie ma nic przeciwko organizowaniu w Warszawie parady gejów i lesbijek. Ale nie jest przekonany, czy taka impreza powinna odbyć się na Krakowskim Przedmieściu. - Na głównej ulicy miasta za niestosowną zresztą uznałbym także demonstrację heteroseksualistów. Prawa do demonstrowania jednak nikomu nie odbieram. Gdy w Poznaniu podobna parada została spacyfikowana przez policję, złożyłem wniosek do sądu, bo uważałem, że reakcja władz miasta była nieprawidłowa - powiedział były RPO.

- Uderzyło mnie w wypowiedzi prof. Zolla, że Krakowskie Przedmieście to nienajlepsze miejsce na demonstrację gejów czy lesbijek. Nie wiem, co miał na myśli. Domyślać się można, że taka demonstracja to coś gorszego niż demonstracja związków zawodowych czy kogokolwiek innego. Może Las Kabacki, może obrzeża Białołęki jak rozumiem byłyby do zaakceptowania przez pana profesora - komentował słowa byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego Krzysztof Śmiszek z Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.

EuroPride odbywać się będzie w Warszawie w dniach od 9 do 18 lipca. Paradę zaplanowano na 17 lipca.

Więcej o: