-
Telewizja Polska organizuje debatę kandydatów na prezydenta. Pan przewiduje taki scenariusz? - pytała dziennikarka Komorowskiego na krótkim briefingu po uroczystościach beatyfikacyjnych ks. Jerzego Popiełuszki na Placu Piłsudskiego.
- Słyszałem, że pan Bielan coś takiego powiedział powołując się na nieistniejące ustalenia z moim sztabem wyborczym. To małe, niegroźne kłamstewko - mówił Bronisław Komorowski. - Mój sztab odpowie. Ale to chyba jakaś partyzantka pana Bielana, bo pani
Joanna Kluzik-Rostkowska (szefowa sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego - red. ) nic nie wiedziała o nim -dodał Komorowski. - Póki nie wyjaśni się, co się myśli i co się robi w sztabie, to śmiesznie jest się do tego ustosunkowywać - stwierdził marszałek.
Dodał jednak, że unikałby spotkania podczas którego rozmawia się z trzema, czterema kandydatami - zdaniem Komorowskiego wywołałoby to pytania, dlaczego pominięto pozostałych.
- Kampania wyborcza polega na wskazywaniu różnic - mówił dziś w Radiu Zet Adam Bielan z
PiS. Powiedział, że 13 czerwca w Telewizji Publicznej odbędzie się debata ugrupowań, które są w parlamencie. - Nasz sztab przyjął zaproszenie - mówił Bielan.
Wyraził nadzieję, że debata będzie kulturalna.
Do wyborów zostały zaledwie dwa tygodnie, a nie odbyła się żadna publiczna debata głównych kandydatów. Zarówno oni jak i ich sztaby wyrażają chęć rozmowy, ale zrzucają inicjatywę na przeciwników.