Kaczyński: Stenogramy dają wielki znak zapytania

Jarosław Kaczyński zapoznał się w nocy ze stenogramami z zapisów czarnych skrzynek z rozbitego prezydenckiego samolotu. - Ciągle jest pytanie: dlaczego podjęto decyzję o lądowaniu, mimo że informacje o stanie pogody były takie, że nie należało takiej decyzji podejmować - powiedział reporterowi RMF FM prezes PiS.
CZARNE SKRZYNKI - ZOBACZ ZAPIS ROZMÓW >>

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, tego rodzaju dokumenty należy upubliczniać, ale to Polska, a nie Rosja powinna dążyć do ujawnienia całej prawdy.

Co dało ujawnienie stenogramów? - pytali dziennikarze. - Dało wielki znak zapytania. Przeczytałem te stenogramy w nocy, ale z nich nic nie wynika - przyznał polityk. - Wiadomo jedynie, że przy samym końcu lotu, coś się musiało stać, bo komunikaty były jednoznaczne i nie podejmowano decyzji, albo nie można było podjąć decyzji, które samolot by uratowały. Mówię o momentach, gdzie były bardzo wyraźne ostrzeżenia i żadnego działania, które by zmieniło sytuację - dodał.

Wczoraj Jarosław Kaczyński nie pojawił się na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w czasie którego członkowie RBN zapoznali się z zapisem czarnych skrzynek, ponieważ - jak tłumaczył dziennikarzom - "nie chce mieć żadnych przywilejów, jeśli chodzi o zapoznawanie się z materiałami z czarnych skrzynek prezydenckiego samolotu". Apelował wówczas, by rodziny ofiar pierwsze przeczytały stenogramy.

Zapisy z czarnych skrzynek pojawiły się na stronie MSWiA niespełna trzy godziny po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Więcej o:
Skomentuj:
Kaczyński: Stenogramy dają wielki znak zapytania
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX