Szef "Trójki" na wiecu wyborczym? SDP chce wyjaśnień

ga PAP
24.05.2010 , aktualizacja: 24.05.2010 17:25
A A A Drukuj
O pilne zajęcie stanowiska w sprawie wystąpienia szefa radiowej Trójki Jacka Sobali na koncercie ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej, który miał "charakter wiecu wyborczego", zwróciła się do KRRiT szefowa SDP Krystyna Mokrosińska.
Jacek Sobala opowiada o
Fot. YouTube
Jacek Sobala opowiada o "łajdactwie"
Szefowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich napisała w liście do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, że media publiczne podpisały Kartę Etyczną Mediów, która mówi m.in. o obiektywności. - Władze mediów publicznych zgodnie z duchem Karty Etycznej Mediów określiły szczegółowo zasady postępowania dziennikarzy w czasie kampanii wyborczej i wyborów - naczelną zasadą ma być praca oparta na uczciwości, rzetelności i bezstronności, przy czym bezstronność jest zachowaniem politycznej neutralności, zachowaniem dystansu wobec polityków różnych orientacji - czytamy w liście.

Mokrosińska podkreśliła, że do SDP wpłynęły skargi członków stowarzyszenia - pracowników Polskiego Radia, "w związku z wystąpieniem dyrektora radiowej Trójki na wiecu o charakterze poparcia wyborczego dla jednego z kandydatów na prezydenta".

Wiarygodny dziennikarz na wiecu?

- Wszystkich pracowników mediów publicznych - dziennikarzy i ich szefów - zasady winny obowiązywać w równym stopniu i w równym stopniu powinni ponosić odpowiedzialność za ich łamanie. Ani dziennikarze, ani ich szefowie nie mogą angażować się w kampanie wyborcze kandydatów 'prywatnie'. I nie jest to tylko sprawa zawodowej etyki, ale wiarygodności naszego zawodu - napisała Mokrosińska.

Sobala o łajdactwie

Jak pisała "Gazeta Wyborcza", Jacek Sobala wystąpił podczas koncertu upamiętniającego ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. Według "GW", koncert miał charakter wiecu wyborczego, a Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej", która organizowała wydarzenie, nie ukrywał, że chodzi o poparcie dla Jarosława Kaczyńskiego. - Uwierzcie w to, że możemy skończyć z tym łajdactwem, że możemy skończyć z tymi kłamstwami - mówił m.in. Sobala.



Szef KRRiT Witold Kołodziejski powiedział w poniedziałek PAP, że nie zna jeszcze treści listu SDP. W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" mówił, że obecność Sobali na koncercie nie jest sprawą dla KRRiT, "bo to się nie działo na antenie publicznego radia, ani nie był to wiec wyborczy, ani nie jest to bezpośrednie zaangażowanie się w kampanię wyborczą".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się