Wał Miedzeszyński to jedna z kluczowych arterii komunikacyjnych w stolicy. Czteropasmowa droga biegnie tuż przy wale przeciwpowodziowym na prawym brzegu Wisły. Zamknięcie drogi z pewnością spowoduje powstanie potężnych korków w mieście. Na oficjalnej stronie Urzędu Miasta pojawił się nawet apel o "wyjazd do pracy godzinę wcześniej niż zwykle - spodziewane są duże korki na Trakcie Lubelskim i Trasie Łazienkowskiej".
Wał Miedzeszyński został zamknięty na odcinku między Traktem Lubelskim a Trasą Łazienkowską - do odwołania.
- Od kilku dni obserwujemy zjawisko podmywania podstawy wału i podbudowy jezdni - mówi Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy. - Było osunięcie ścieżki rowerowej i chodnika. To wszystko skłania nas do decyzji o tymczasowego zamknięcia. Zdajemy sobie sprawę, że to trudna i uciążliwa decyzja, bo trasą jeździ kilkadziesiąt tysięcy pojazdów dzienni. Ale musimy to zrobić dbając o zdrowie i życie obywateli. Boimy się miejscowego zapadnięcia się jezdni. Pojazdy wytwarzają bardzo duże drgania, co oddziaływuje na podstawę wału.
W niedzielę zapadł się chodnik i część jezdni na ulicy Fieldorfa oraz
ścieżka rowerowa na Wale Miedzeszyńskim. Powodem było podmycie przez wody gruntowe.
Prezydent Wojciechowicz zapewniał, że wyznaczone zostaną objazdy, a
policja będzie kierowała ruchem. - Objazdy nie są jednak w stanie przenieść tak dużego ruchu. Prosimy tych, którzy mogą zrezygnować z jazdy Wałem Miedzeszyńskim, albo jeśli mogą skorzystać z innego transportu, żeby to zrobili. Przeprowadzimy rozmowy o zwiększeniu składu tych pociągów, które na tej trasie jeżdżą - mówił Wojciechowicz. - Autobusy będą miały te same utrudnienia. Na objazdach czyli na Trakcie Lubelskim czy Alei Patriotów nie ma wyznaczonych bus-pasów.
Sprawdź objazdy autobusów Mieszkańcy Wawra oraz Otwocka i okolic mogą próbować dostać się do centrum stolicy trasą wzdłuż linii kolejowej albo z Wału Miedzeszyńskiego zjechać na Trakt Lubelski, a później próbować przebić się do ul. Płowieckiej i dalej do Trasy Siekierkowskiej.
Zamknięcie może potrwać kilkadziesiąt godzin. Ratusz zamierza poprosić Instytut Dróg i Mostów o wykonanie ekspertyzy, która ma dać odpowiedź, jaki jest stan drogi.
Pokaż Wał Miedzeszyński na większej mapie