Poziom Wisły we Włocławku od rana spadł o pół metra

rik, IAR, PAP
23.05.2010 , aktualizacja: 23.05.2010 22:01
A A A Drukuj
Mieszkańcy przy tamie we Włocławku. Zapora systematycznie zwiększa zrzut wody    Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta Mieszkańcy przy tamie we Włocławku. Zapora systematycznie zwiększa zrzut wody
Najwyższy poziom Wisły we Włocławku był w niedzielę o godzinie 5 rano i wynosił 8,55 metra, wieczorem spadł do 8 metrów. ocenie służb kryzysowych, nie będzie już kolejnej fali kulminacyjnej.
Zobacz: Wisła przerwała wał w Świniarach [NA ŻYWO]



"Spodziewaliśmy się fali kulminacyjnej w niedzielę około godziny 17-18. Szacowaliśmy, że przypływ będzie wynosił 6,8 tys. metrów sześciennych na sekundę, a odpływ - 6200. Jednak wszystko wskazuje na to, że fala przeszła nad ranem, gdy o godzinie 5 stan Wisły wynosił 8,55 m. Później stan wody systematycznie się obniżał i wieczorem wynosił 8 m i utrzymuje się - poinformował Janusz Majerski, naczelnik Wydziału Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta we Włocławku.

Naczelnik podkreślił, że wpływ na spadek poziomu Wisły we Włocławku miało przerwanie wału przeciwpowodziowego w Świniarach na Mazowszu. Naczelnik nie spodziewa się, aby podczas obecnej powodzi stan rzeki był wyższy niż w niedzielę rano.

We Włocławku o godz. 11 lustro rzeki sięgało 8,3 m, o godz. 16 - 8,1 m, a o godz. 20 - 8 m.

Woda podtopiła 35 domów w dzielnicy Zawiśle, a dwa częściowo zalała. Większość mieszkańców pozostała w swoich domach, a niektórzy przenieśli się do bliskich. Z zakwaterowania w pobliskiej szkole wieczorem korzystała tylko matka z dzieckiem.



IMiGW: "Warszawę już mamy za sobą"

Dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Mieczysław S. Ostojski również mówił, że niższy dopływ wody do zbiornika we Włocławku jest skutkiem przerwania wału przeciwpowodziowego w miejscowości Świniary blisko Kępy Polskiej. - Warszawę już mamy za sobą, Modlin, Wyszogród też za sobą - mówił szef IMGW na konferencji prasowej w Warszawie, przedstawiając prognozę przesuwania się kulminacji fali wezbraniowej. Z kolei w Kępie Polskiej - w okolicach której w niedzielę rano Wisła przerwała wał przeciwpowodziowy - zaobserwowano spadek poziomu wody 4 cm na godzinę - powiedział Ostojski. - Widać wyraźnie, że tam po prostu woda się wylewa, co nasze czujniki natychmiast odnotowały - mówił. - Skutek tego przerwania będzie taki, że będzie niższy dopływ wody do zbiornika we Włocławku - spodziewa się Ostojski. Szef IMiGW mówił też o Toruniu. - Fala dochodzi do Torunia. Będzie długa - tak samo, jak było to w Warszawie. Tam też fala będzie długo się utrzymywała - powiedział Ostojski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się