Wybory 2010. "Wystąpienie Kaczyńskiego zgodne z oczekiwaniami"

mip, PAP, IAR
22.05.2010 , aktualizacja: 23.05.2010 11:36
A A A Drukuj
W opinii politologa profesora Andrzeja Rycharda wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego było zgodne z oczekiwaniami wyborczymi. Było też zgodne ze zmianą wizerunku prezesa PiS. Trudno jednak oceniać je jako kampanijne wystąpienie wyborcze. To był bardzo sprytny zabieg socjotechniczny - tak wystąpienie prezesa PiS ocenił politolog, prof. Kazimierz Kik.
Jarosław Kaczyński podczas konwencji wyborczej PiS na pl. Teatralnym w Warszawie, 22 maja 2010
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński podczas konwencji wyborczej PiS na pl. Teatralnym w Warszawie, 22 maja 2010
Co mówił Kaczyński Czytaj tutaj



W opinii politologa profesora Andrzeja Rycharda dzisiejsze wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego było zgodne z oczekiwaniami wyborczymi. Było też zgodne ze zmianą wizerunku prezesa PiS. Trudno jednak oceniać je jako kampanijne wystąpienie wyborcze.

Profesor Rychard uznał, że Kaczyński obrał właściwy język w sytuacji, w której wszyscy są zajęci powodzią. Zwrócił uwagę, że wystąpienie szefa PiS zostało przyjęte ze zrozumieniem przez zgromadzonych na Placu Teatralnym.



Politolog ocenił wystąpienie szefa PiS jako komunikat, który dobrze trafił do jego zwolenników. Profesor zwrócił uwagę, że było ono adekwatne do obecnej sytuacji i tak też zostało przyjęte, natomiast to rudno jeszcze oceniać je jako wystąpienie wyborcze. "Na takie jednak będzie musiał przyjść czas" - dodał profesor Rychard.

"To wypowiedź przyzwoita"

Józef Oleksy z Sojuszu Lewicy Demokratycznej pozytywnie ocenia wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego na placu Teatralnym w Warszawie. Były premier uważa deklarację Jarosława Kaczyńskiego za dobry znak, a całą wypowiedź nazywa "przyzwoitą". Dodaje, że współbrzmi ona z atmosferą współczucia dla powodzian, wszystkich, którzy ponieśli i poniosą straty. Zdaniem Józefa Oleksego słowa kandydata PiS na prezydenta mogą oznaczać wstęp do konsekwentnej praktyki wspierania rządu w sprawach ważnych i pożytecznych dla ludzi.

"Bardzo sprytny zabieg socjotechniczny"

To nie było wystąpienie, na które wszyscy czekali, tylko wezwanie do solidarności i podziękowania. Myślę, że to bardzo sprytny zabieg socjotechniczny - tak wystąpienie prezesa PiS na sobotniej konwencji tej partii ocenił politolog, prof. Kazimierz Kik. Jak podkreślił, Kaczyński miał zaprezentować swój program, co miało być wielkim uderzeniem na początku jego kampanii. Wszyscy tego oczekiwali, ale w przekonaniu Kika, sztab Kaczyńskiego wziął pod uwagę kilkanaście sobotnich konwencji PO, które miały "przyćmić" wystąpienie prezesa PiS, oraz skoncentrować uwagę Polaków na wydarzeniach związanych z powodzią.

- W związku z tym, rezonans wystąpienia Kaczyńskiego byłby średni. Polacy zajmują się czym innym, zamysłem jego sztabu było przecież mocne uderzenie. Zamysł podstawowy wywarcia efektu społecznego chybiłby na pewno - ocenia Kik.

Podkreślił, że Kaczyński długo zwlekał z oczekiwanym przez wszystkich wystąpieniem, bo czas tego wystąpienia musi być dobrany maksymalnie.

- Dziś ten czas nie był najlepszy. W pewnym sensie było to przechytrzenie PO, której wystąpienia też nie wzbudziły zainteresowania ze względu na powódź. Platforma swoje przeprowadziła, ale swojego skutku nie odniosła, bo co innego przykuwało uwagę społeczeństwa - uważa profesor.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się