Fot. Robert Kowalewski / Agencja GazetaPowodziowa fala kulminacyjna dociera do Warszawy
Powodziowa fala kulminacyjna dociera do Warszawy - poinformował Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Na tak wysokim poziomie może utrzymać się aż do niedzielnego wieczora.
Obecnie poziom Wisły przekroczył 764 centymetrów. Może jednak sięgnąć znacznie więcej - nawet 770 centymetrów. Według prognoz IMiGW rzeka ostatecznie ma ustabilizować się jeszcze dzisiaj około godziny 19. - Znajdujemy się w obszarze wokół kulminacji fali powodziowej. Wisła nie powinna przekroczyć 780 centymetrów - zapewniał Mieczysław Ostojski, dyrektor Instytutu. Jego zdaniem w innym wypadku ten poziom "stanowiłoby linię ostrzegawczą dla działalności służb ratunkowych".
Wcześniej prognozowano, że fala powodziowa opuści stolicę już w sobotę. Teraz już wiadomo, że tak wysoka woda w Wiśle - na poziomie między 750 a 770 cm - może utrzymać się aż do godziny 18 - 19 w niedzielę.
- Fala jest znacznie dłuższa niż się spodziewaliśmy. To nie jest dobra wiadomość - mówił Ostojski.
Kolejne ostrzeżenia IMiGW
Na dopływach środkowej Wisły stany alarmowe będą się utrzymywać także na Pilicy, w górnym biegu Liwca i na Bzurze. Przekroczenia stanów ostrzegawczych będą się utrzymywać na Bugu w Wyszkowie i na Wkrze. Instytut ostrzega o niebezpieczeństwie przebywania nad brzegami rzek, podtopieniach terenów oraz utrudnieniach w prowadzeniu prac hydrotechnicznych.
IMiGW nie ma też dobrych prognoz pogody. W sobotę i niedzielę pojawią się w całym kraju burze. W ich trakcie opady w niektórych miejscach mogą wynosić nawet 20 - 30 milimetrów. Deszcz będzie jeszcze padać w poniedziałek, ale głównie na zachodzie i centrum Polski. W kolejnych dniach powinny zanikać.