Wojewoda mazowiecki: Poziom zagrożenia będzie rósł

zsz, PAP
21.05.2010 , aktualizacja: 21.05.2010 13:45
A A A Drukuj
Jedno z osiedli na Tarchominie, Warszawa Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta Jedno z osiedli na Tarchominie, Warszawa
Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski poinformował po spotkaniu sztabu kryzysowego, że poziom Wisły w Warszawie może osiągnąć 780 cm lub mniej. Wojewoda przyznał, że trzeba zakładać, że wały na Mazowszu mogą w którymś miejscu zostać przerwane. - Miejmy nadzieję, że nie wydarzy się to w Warszawie - dodał Kozłowski.
Wał wiślany na warszawskim Tarchominie
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Wał wiślany na warszawskim Tarchominie
W Warszawie nad Wisłą oprócz straży pożarnej pracuje także wojsko oraz harcerze
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
W Warszawie nad Wisłą oprócz straży pożarnej pracuje także wojsko oraz harcerze
Wojewoda poinformował, że maksymalny poziom wody, który prognozowany był na piątek na godz. 19, może utrzymywać się dłużej. - Być może woda wokół tego stanu będzie oscylowała aż do niedzieli. To jest zła prognoza. Poziom zagrożenia będzie rósł - powiedział Kozłowski. Podkreślił, że nie ma obawy, iż woda przeleje się przez koronę wałów, ale jest zagrożenie rozmiękczania i rozmywania wałów. O godzinie 12.00 poziom Wisły w Warszawie wyniósł 753 cm.

Kozłowski poinformował, że najbardziej krytyczna sytuacja w tej chwili ma miejsce w Lucinie, w pow. zwoleńskim, gdzie trwa ewakuacja 330 mieszkańców. Grozi także przerwanie wałów przy granicy z woj. lubelskim w okolicy Puław. W ponad 100 miejscach są obserwowane przesiąkania.

- Na południe od Warszawy nie ma odcinka, gdzie nie byłoby ludzi monitorujących wały. To samo będzie w Warszawie - zapewnił wojewoda. - Nie podejmujemy żadnych działań ewakuacyjnych, ale przygotowuje się do ewakuacji - dodał Kozłowski.

Kozłowski podkreślił, że czoło fali powodziowej dotrze do Płocka szybciej niż przewidywano, ponieważ jeszcze dzisiaj w późnych godzinach popołudniowych. Alarm powodziowy został ogłoszony w powiecie płońskim, sochaczewskim i w mieście Płock

Apel do kierowców: Nie blokujcie mostów

Z kolei prezydent Warszawy zaznaczyła, że sytuacja w stolicy nie jest dramatyczna, ale poważna. - Zużyto 90 tys. worków, mamy jeszcze spory zapas - zapewniła Hanna Gronkiewicz-Waltz. Umocnione zostały rejony Wybrzeża Helskiego, Wału Miedzeszyńskiego, ulic: Ratuszowej i Ogórkowej. W pracach pomaga ok. 130 żołnierzy, harcerze, ratusz uruchamia też specjalną linię telefoniczną dla wolontariuszy: 22 870 70 47.Gronkiewicz-Waltz zaapelowała też do mieszkańców, żeby "mieli oczy dookoła głowy" i sami się organizowali.

Prezydent Warszawy potwierdziła, że odwołano kilka imprez, w tym święto Wisły i święto Saskiej Kępy. Po raz kolejny zapewniła, że nie ma żadnych planów zamykania mostów.

Zarówno Kozłowski, jak i Gronkiewicz-Waltz zaapelowali do kierowców, by nie zwalniali na mostach, by obserwować poziom wody, ponieważ z tego powodu tworzą się wielkie korki.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się