Fot. Paweł Małecki / Agencja GazetaWisła w Sandomierzu
Poprawia się sytuacja w Sandomierzu - woda w Wiśle opada tam po kilka centymetrów na godzinę. Do tej pory udało się ochronić przed zalaniem sandomierską hutę szkła. Jak powiedział oficer prasowy świętokrzyskich strażaków Bogusław Karbowniczek, wał i worki z piaskiem, które oddzielają hutę i pobliskie osiedle od rozlewiska, są jednak mocno nasiąknięte.
W nocy policyjne patrole patrolowały łodziami zalaną, prawobrzeżną część miasta, w obawie przed rabowaniem dobytku z opuszczonych przez ludzi domów.
W środę ewakuowano z tych terenów ok. 2 tys. osób, które w większości udały się do rodziny i znajomych. Na zalanym terenie pozostało kilkudziesięciu mieszkańców, którzy nie chcieli opuszczać sowich posesji.
Od środowego wieczoru ustabilizowała się sytuacja powodziowa w okolicach Nowego Korczyna. Nie ma już tu efektu tzw. cofki na Nidzie, która zaczęła płynąć w kierunku Wisły. Jak powiedział starosta buski Jerzy Kolarz, w nocy strażacy i wojsko zabezpieczyli poważny wyciek w wale wiślanym w miejscowości Łęka.
Cały czas trwa monitorowanie nasiąkniętych wodą wałów, na bieżąco usuwane są ewentualne przecieki.