W Sejmie trwa dyskusja nad tym, czy ewentualne ogłoszenie stanu klęski żywiołowej opóźni wybory prezydenckie o trzy miesiące. Jak zapisano w konstytucji, w czasie stanu nadzwyczajnego lub w ciągu 90 dni po jego zakończeniu nie mogą zostać przeprowadzone wybory. Równocześnie obowiązuje jednak drugi zapis, zgodnie z którym marszałek Sejmu nie może sprawować funkcji prezydenta dłużej niż 60 dni.
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Bronisław Komorowski zamówił ekspertyzę prawną w wypadku ogłoszenia stanu klęski żywiołowej
W związku z tym Bronisław Komorowski zamówił ekspertyzy prawne, które mają sprawdzić, czy te dwa zapisy się nie wykluczają. Marszałek Sejmu, który wykonuje obowiązki prezydenta podkreślił, że w tym przypadku wchodzi w grę pewien fenomen, pewna sprzeczność, przy zastosowaniu jednoczesnym dwóch przepisów, które były dyktowane chęcią obrony demokracji.
Marszałek zapowiedział, że ekspertyzy w tej sprawie zostaną upublicznione.
Rano szef klubu PO Grzegorz Schetyna powiedział w Radiu ZET, że na razie skala podtopień nie jest tak duża, by przekładać wybory prezydenckie.
- Nie wyobrażam sobie wyborów na jesieni - powiedział Schetyna i dodał, że w tej chwili najważniejsze jest niesienie pomocy dotkniętym powodzią.