"Zamrażarka nie wygrywa wyborów". Lis krytykuje Komorowskiego

as
14.05.2010 , aktualizacja: 14.05.2010 11:32
A A A Drukuj
Każdy kolejny sondaż pokazuje rosnące poparcie dla prezesa Kaczyńskiego. Zdaniem Tomasza Lisa świadczy to przede wszystkim o bardzo złej kampanii PO. - Musi być znaleziona narracja, przesłanie i musi być odrobina pasji - zamrażarka nie wygrywa wyborów. Komorowski musi nam powiedzieć, dlaczego chce być prezydentem - ocenił Lis.
Tomasz Lis
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Tomasz Lis
- Jesteśmy 35 dni przed wyborami, a ja nie widzę przesłania tej kampanii. Platforma nie jest w stanie zareagować na to co robi PiS - ocenił Lis. Dlatego nie zdziwił się, że opublikowany przez "Rzeczpospolitą" sondaż pokazuje wzrost poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego. W ciągu miesiąca z 9 do 21 proc. wzrosło poparcie dla prezesa PiS wśród młodych wyborców (20-29 lat).

Zdaniem Lisa sondaże świadczą o skuteczności działań sztabu Jarosława Kaczyńskiego. Dlatego, zdaniem publicysty telewizji publicznej, nie ma co poświęcać czasu na dyskusję o tym, czy Kaczyński w kampanii jest prawdziwy czy nie. - To nie ma znaczenia - istotne jest to, czy do takiego Kaczyńskiego jakiego widzimy da się przekonać większość wyborców czy nie. I będę się upierał, że jeśli Platforma będzie działać tak jak dział to się uda - mówił w Poranku Radia TOK FM.

Na efektach pracy sztabowców Platformy Tomasz Lis nie zostawił suchej nitki. - Komorowski musi nam powiedzieć, dlaczego chce być prezydentem. Jeżeli ta odpowiedź ograniczy się do - bo przecież pamiętacie Kaczyńskiego z lat 2005-2007 - to tych wyborów nie wygra. Musi być znaleziona narracja, przesłanie i musi być odrobina pasji. Zamrażarka nie wygrywa wyborów. Trzeba mówić do ludzi, tak żeby to nie przefruwało obok uszu tylko wpadało do głowy. Na razie przekazu nie ma, a Komorowski mówi tak, że się go nie słyszy - powiedział.

"Komorowski musi się przestać bać Kaczyńskiego"

Co musi zmienić kandydat PO, żeby zdobyć poparcie? Według publicysty Tomasza Wołka klucz do sukcesu leży w psychice Komorowskiego. - Donald Tusk wygrał w 2007 roku z Jarosławem Kaczyńskim przede wszystkim dlatego, że przestał się go bać. Przestał dawać się szantażować i spoglądać tylko na to, co powie PiS. Zaczął mówić własnym głosem. Kluczem jest więc to, czy Bronisław Komorowski przestanie się bać Kaczyńskiego, czy przestanie ulegać presji i szantażowi, czy przemówi własnym pełnym spokojnym głosem - mówił Wołek w Poranku Radia TOK FM.



Ofensywę Komorowskiego zapowiada "Gazeta Wyborcza" W niedzielę w kampanię marszałka włączy się premier Donald Tusk.

Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku

Zobacz więcej na temat:

Podziel się