- Widać, że rosną szanse Jarosława Kaczyńskiego, bo jemu niewątpliwie sprzyja bardziej nastrój chwili związany z katastrofą, żałobą, pewnymi naturalnymi uczuciami współczucia. To widać - oceniał wyniki najnowszych sondaży Komorowski. Marszałek Sejmu zastanawiał się, czy wynika to ze zmiany wizerunku Kaczyńskiego i jego gestów w stronę elektoratu centrowego. - Ja nie muszę nic zmieniać w moich poglądach i zachowaniach. Sądzę, że wszystkim musi dać wiele do myślenia, że
Jarosław Kaczyński się teraz inaczej zachowuje. Każdy będzie pytał, czy to jest wiarygodne. Czy to wynika ze stałej zmiany, czy z koniunktury wyborczej. Ja nie muszę się zmieniać - mówił w programie "
Tomasz Lis na żywo" Bronisław Komorowski.
Nie mogę chować się w mysiej dziurze Marszałek Sejmu mówił, że po tragedii w Smoleńsku kampania jest dla niego bardzo trudna. - Ja musze się koncentrować na obowiązkach. Obowiązkach marszałkach i wypełnianiu niełatwych obowiązków głowy państwa. Ja musze podejmować decyzję. Nie mogę zajmować się tylko i wyłącznie kampanią. Nie mogę chować się w mysiej dziurze, z której tylko od czasu do czasu wychynę. Ja muszę podejmować decyzje i w związku z tym ryzykuję. Inni mogą się koncentrować na kampanii - mówił Komorowski.
Nastrój żałoby w kampanii Jego zdaniem "druga strona", prowadząc kampanię, "umiejętnie zagospodarowuje nastrój żałoby". - Trzeba bardzo uważać, żeby nie tworzyć wrażenia nadużycia nastroju żałobnego. Jest cienka granica. Mnie przekonują opinie niektórych rodzin, które straciły swoich mężów, ojców w katastrofie pod Smoleńskiem, z których wynika, że im się bardzo to nie podoba, bardzo je boli, takie wykorzystanie żałobnego nastroju na rzecz polityki - mówił Komorowski. - Podzielam obawy co do tego. Jest ogromna pokusa przekroczenia tej cienkiej granicy - dodał.
Gotowy do debaty Komorowski powiedział, że debata z prezesem
PiS mogłaby być ciekawa, zwłaszcza w obliczu wczorajszego orędzia do Rosjan. Zastrzegł jednak, że decyzję w tej sprawie pozostawia Jarosławowi Kaczyńskiemu ze względu na żałobę po katastrofie z udziałem jego brata. Jeśli będzie to decyzja pozytywna, marszałek Komorowski i jego sztab wyborczy rozpatrzą ją- jak powiedział- "z życzliwością". Bronisław Komorowski nie powiedział jednoznacznie czy on sam zgodzi się na taką debatę. Marszałek Sejmu zastrzegł, że byłby gotów na debatę wyłącznie z prezesem Kaczyńskim, bez pozostałych kandydatów w wyborach.
Sondaże łaskawsze dla PiS Bronisław Komorowski - 45 proc. poparcia, Jarosław Kaczyński - 34 proc. - to wyniki najnowszego sondażu instytutu SMG/KRC dla
TVN24. Sondaż PBS DGA dla "Gazety Wyborczej" również wskazuje, że poparcie dla Bronisława Komorowskiego spada, a dla Jarosława Kaczyńskiego rośnie. Jednak, gdyby wyborcy zagłosowaliby tak, jak w tym badaniu, to kandydat PO wygrałby w pierwszej turze z wynikiem 50 proc. Jarosław Kaczyński uzyskałby 31 proc. Kandydat PO, według wyników sondażu, wygrałby w drugiej turze. Uzyskałby 67 proc., a Kaczyński 33 proc.