Triumf "Wszystko, co kocham" na Festiwalu Filmów Polskich w Los Angeles

dżek, PAP
02.05.2010 , aktualizacja: 02.05.2010 22:08
A A A Drukuj
W Los Angeles zakończył się 11. Festiwal Filmów Polskich organizowany przez grupę działaczy kulturalnych zrzeszonych w Polish American Film Society.

Fot. ITI CINEMA
"Wszystko, co kocham"
W tym roku do głównego konkursu stanęło pięć filmów fabularnych. Jury główną nagrodą tzw. Hollywood Eagle przyznało filmowi "Wszystko co kocham" w reżyserii Jacka Borcucha.

Rywalizował on z filmami: "Generał Nil" Ryszarda Bugajskiego, "Zero" Pawła Borowskiego, "Wojna polsko-ruska" Xawerego Żuławskiego i "Mała Moskwa" Waldemara Krzystka.



W związku z tragiczną katastrofą prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem na festiwalu zorganizowano specjalny pokaz filmu "Katyń" Andrzeja Wajdy.

Pokazano także wiele filmów dokumentalnych i krótkometrażowych, m.in. nominowany w tym roku do Oscara "Królik po berlińsku" Bartosza Konopki.

Podczas festiwalu odbyły się także organizowane od pięciu lat warsztaty filmowe dla studentów szkół operatorskich z Łodzi i Katowic. Odwiedzili oni m.in. plan przygotowawczy do najnowszej części "Piratów z Karaibów", gdzie autorem zdjęć jest pochodzący z Polski operator Dariusz Wolski.

Wolski jest od kilku lat współpracownikiem znanego reżysera Tima Burtona - był operatorem w takich jego filmach, jak "Sweeney Todd" i "Alicja w Krainie Czarów".

Chmura pyłu wulkanicznego nad Europą zakłóciła przyloty na festiwal, który rozpoczął się 20 kwietnia, niektórych zaproszonych gości z Polski. Do Los Angeles dotarli m.in. Mateusz Damięcki, Borys Szyc i Paweł Borowski.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się