Prof. Jadwiga Staniszkis nie ma wątpliwości, że
Jarosław Kaczyński ma ogromne szanse wygrać wybory prezydenckie. Nie ważne, z kim spotkałby się w II turze. - Myślę, że większe ma z Bronisławem Komorowskim. Z Andrzejem Olechowskim byłoby trudno, ale, moim zdaniem, by wygrał - mówi.
Dlaczego, według niej, Kaczyński może być pewien zwycięstwa? - Po prostu jest bardzo dobry - mówi. - Jest człowiekiem, który ma wolę i inteligencję. Ma bardzo skomplikowaną stronę uczuciową i dlatego wszyscy mężczyźni, którzy z nim pracują, boją się go, a wszystkie kobiety, które go znają, chcą się nim opiekować - dodaje. W zwycięstwie ma mu pomóc również wiedza Polaków, że "Polska przez rządy PO jest w złym stanie".
Staniszkis wierzy również, że Kaczyński z łatwością wygrałby wybory prezydenckie w 2005 - gdyby w nich startował. Uważa nawet, że "Jarosław Kaczyński mógłby wygrać w każdych wyborach".
Zdaniem Staniszkis, medialna nieobecność Jarosława Kaczyńskiego może być częścią strategii wyborczej. - Każde słowo, które mówi, jest słowem ważnym. Wszyscy się w to wsłuchują i powtarzają - mówi. Jednocześnie odpiera zarzuty, że prezes
PiS milczy po tragedii. - Jarosław Kaczyński nie milczy, tylko mówi rzeczy ważne, z pewnymi przerwami - dodaje.
Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku