"Ściśle tajne" dokumenty o Katyniu po raz pierwszy w internecie

dżek, PAP, IAR
28.04.2010 , aktualizacja: 28.04.2010 11:17
A A A Drukuj
Oryginalne dokumenty związane z Katyniem po raz pierwszy udostępniono na stronie internetowej Federalnej Służby Archiwalnej Rosji (Rosarchiw).
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew z Donaldem Tuskiem i Bronisławem Komorowskim
Fot. AP Photo/CIR/Grzegorz Roginski, Pool
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew z Donaldem Tuskiem i Bronisławem Komorowskim
Według agencji dokumenty trafiły do internetu na polecenie prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Jak powiedział Andriej Artizow, szef "Rosarchiwu", do tej pory te dokumenty nie pojawiły się na żadnych rządowych stronach internetowych. Jest to pierwszy tego typu przypadek w historii tej instytucji.

Dodał, że do tej pory wszystkie te dokumenty były ukryte w archiwach, "ściśle tajne i szczególnej ważności, a dostęp do nich miały tylko pojedyncze osoby".

Jakie to dokumenty?

Wśród dokumentów, których kopie można obejrzeć na oficjalnej stronie archiwum, jest między innymi kopia służbowej notatki, w której narodowy komisarz spraw wewnętrznych Ławrentij Beria proponuje Stalinowi, by sprawy przeciw wywiezionym polskim oficerom "przekazać NKWD do osobnego rozpatrzenia".

Jest również dokument powojennego szefa KGB Aleksandra Szelepina do Chruszczowa o "zamknięciu wszystkich spraw polskich obywateli, rozstrzelanych w 1940 roku".

Polscy historycy znają te dokumenty

Są to dokumenty, które strona rosyjska przekazała wcześniej Polakom w roku 1992 na polecenie prezydenta Borysa Jelcyna. Obejmują między innymi tak zwaną teczkę numer 1 przechowywaną przez wiele lat w ściśle tajnym archiwum Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego.

Artizow przyznał, że wciąż są osoby, które podają w wątpliwość autentyczność opublikowanych dokumentów oraz samą zbrodnię katyńską. - Mówią, że akta zostały zrobione na zamówienie i nikt polskich oficerów nie rozstrzeliwał, albo że robili to Niemcy - powiedział szef "Rosarchiwu".

Dodał, że dlatego właśnie podjęto decyzje o upublicznieniu dokumentów.

Krótko po ogłoszeniu tej informacji przez agencje strona rusarchives.ru przestała działać , nie można się było na nią dostać.

"Nie będzie w nich nic nowego"

- Decyzja o zamieszczeniu dokumentów, które historycy znają od lat w płaszczyźnie pogłębiania naszej wiedzy nie będzie niczym nowym - mówi w rozmowie z radiem TOK FM dr Sławomir Dębski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. - Publikacja w internecie to dowód na to, że Rosja chce uciąć spekulacje, mity, które funkcjonują na marginesie debaty publicznej. Chce zadać kłam tym, którzy twierdzą iż dokumenty zostały sfałszowane, zmanipulowane - mówi Dębski.



Zbrodnia katyńska to wymordowanie przez NKWD z rozkazu przywódcy Związku Radzieckiego Józefa Stalina 22 tysięcy obywateli polskich, jeńców wojennych osadzonych w obozach NKWD w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Wśród ofiar byli też cywile aresztowani na Kresach Rzeczypospolitej. Wymordowano oficerów Wojska Polskiego, Policji Państwowej i Korpusu Ochrony Pogranicza.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się