Rosjanie wykonali sekcje zwłok wszystkich ofiar

dżek, PAP
28.04.2010 , aktualizacja: 28.04.2010 07:52
A A A Drukuj
Badania zrobiono w moskiewskim Biurze Ekspertyz Sądowych poczynając, w nocy z 10 na 11 kwietnia, od ciała Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - ujawnia "Rzeczpospolita".
Szczątki rozbitego Tu-154 pod lotniskiem w Smoleńsku
Fot. Mikhail Metzel AP
Szczątki rozbitego Tu-154 pod lotniskiem w Smoleńsku
Sekcjom towarzyszył z naszej strony Kierownik Zakładu Medycyny Sądowej w Warszawie dr Paweł Krajewski. Wszystkie wyniki zostały dołączone do akt śledztwa prowadzonego przez stronę rosyjską. Polscy prokuratorzy jeszcze nie mieli możliwości się z nimi zapoznać. - Wystąpiliśmy o nie, ale wciąż ich nie mamy - przyznaje płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, który prowadzi polskie śledztwo w sprawie katastrofy.

Wyniki sekcji zwłok i badania toksykologiczne nie tylko dadzą odpowiedź na pytanie, co było bezpośrednią przyczyną śmierci ofiar katastrofy. - Pomogą wyjaśnić, dlaczego doszło do katastrofy - zaznacza płk Rzepa.

Jako pierwsze zbadano ciało prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wyjątkowo, bo w Smoleńsku na miejscu katastrofy.

Kilku członków rodzin osób poległych w katastrofie odpowiada, że nie byli poinformowani o sekcji zwłok lub bezpośrednich przyczynach zgonu ich bliskich.

- Nie było żadnej mowy o sekcji zwłok - opowiada córka posła PiS Małgorzata Wassermann. - Nikt z nami na ten temat nie rozmawiał. A bardzo chcielibyśmy wiedzieć, jaka była dokładna przyczyna śmierci taty - dodaje.

Prokuratura Generalna zwróciła się zaraz po katastrofie do swojego, rosyjskiego odpowiednika o pobranie próbek, niezbędnych do przeprowadzenia badań toksykologicznych, mogących bardzo pomóc w śledztwie. Więcej o tym pisze dziś "Rzeczpospolita"

Zobacz więcej na temat:

Podziel się