Hypki: Po Mirosławcu i Smoleńsku Klich powinien odejść

- Ten pilot tym samolotem na tym lotnisku nie powinien lądować - tak Tomasz Hypki z Krajowej Rady Lotnictwa - mówi o katastrofie pod Smoleńskiem. Zdaniem eksperta to, co wydarzyło się 10 kwietnia oraz inne katastrofy samolotów wojskowych, to "efekt fatalnego szkolenia w polskim lotnictwie wojskowym". Hypki nie ma wątpliwości: minister Klich powinien odejść.
- Sam mówiłem, że mamy znakomitych lotników, ale teraz już tego nie powiem. Trzeba mówić prawdę, a nie owijać w bawełnę - stwierdził Tomasz Hypki w Poranku Radia TOK FM.

Ekspert - sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa - uważa, że przyczyną katastrof lotniczych, do których dochodziło ostatnio są poważne błędy w systemie szkolenia. I podaje przykłady. - W marynarce wojennej pilot musiał latać na symulatorze 140 godzin. Wylatywał trzydzieści parę, więc żeby dostosować metody do życia, zrobiono 65 godzin. Wszystko zgodnie z prawem. Ale nawet tych godzin nie wylatywano, więc zrobiono dwadzieścia parę. Ci, którzy zginęli w katastrofie Bryzy , w tym roku nie wylatali ani godziny na symulatorze - mówił.

"Bałagan zakrywany przez propagandę MON-owską"

Jak dodał w przypadku katastrofy, do której doszło w marcu 2009 roku w Gdyni, "instruktor nie widział jakie są zadania, od ucznia się dowiedział". - W jego krwi i moczu wykryto ślady konopi indyjskich i zamieciono to pod dywan - dodał Hypki.

Jak podkreślał gość Poranka Radia TOK FM, o zaniedbaniach doświadczeni instruktorzy informowali szefa MON Bogdana Klicha. - Że nie ma paliwa, że nie ćwiczą nawet na symulatorach, które mają. Paliwo oczywiście kosztuje ale to nie są pieniądze, których w budżecie tak ogromnego resortu nie można znaleźć. To jest praprzyczyna, która spowodowała katastrofę: nieprawdopodobny bałagan zakrywany przez propagandę MON-owską - powiedział.



Śledztwo - tak. Klich - nie

Od ponad dwóch tygodni śledczy wyjaśniają okoliczności katastrofy pod Smoleńskiem. Równoległe śledztwa prowadzą prokuratury polska i rosyjska. Jak ocenił sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa, bezpośrednią przyczyną katastrofy pod Smoleńskiem "było prawdopodobnie zahaczenie przez samolot o jakiś obiekt na ziemi", z tego co do tej pory ujawniono było prawdopodobnie zahaczenie o drzewo.



- Ale wcześniej była decyzja. Najważniejsze jest to, że pilot w tych warunkach w żadnym wypadku nie powinien lądować. Ten pilot z tymi umiejętnościami tym samolotem, na tym lotnisku nie powinien lądować - podkreślił Tomasz Hypki.



Gość Poranka Radia TOK FM przypomniał, że w bardzo podobnych warunkach doszło w 2008 roku do katastrofy wojskowego samolotu CASA - Wszystko to znaczy, że nie wyciągnięto z tego żadnych wniosków. Mimo zapewnień min. Klicha i wielu innych ważnych dowódców - podsumował.

"Myślę, że odpowiedzialny minister sam podałby się do dymisji"

Dlatego według Hypkiego szef resortu obrony nie powinien nadzorować śledztwa ws. smoleńskiej katastrofy. - Człowiek, który jest za to odpowiedzialny powołał komisję i nadzoruje śledztwo. Ma ogromny wpływ na prokuraturę wojskową. Nadal na stanowiskach są generałowie, którzy do tego stanu doprowadzili. To jest niebywałe zupełnie. Gdyby to było w Stanach Zjednoczonych czy innym kraju głowy by poleciały - ocenił.

Dlatego zdaniem eksperta min. Klich "powinien być najnormalniej w świecie zdymisjonowany". - Myślę, że odpowiedzialny minister sam podałby się do dymisji - dodał.



W środę - według zapowiedzi rzecznika rządu - mamy poznać raport dotyczący działań prowadzonych w sprawie okoliczności katastrofy pod Smoleńskiem.

Premier powinien odwołać ministra Klicha?
Więcej o: