"Dość propagandy, czas na prawdę o dewiacjach", "Stop promocji zboczeń" - transparenty z takimi hasłami trzymali studenci protestujący przeciwko odwołaniu przez władze Uniwersytetu Warszawskiego wykładu znanego homofoba - Paula Camerona.
Protest odbył się pod bramą Uniwersytetu Warszawskiego.
Cameron miał przyjechać na zaproszenie organizacji katolickiej Soli Deo, prawicowej Krucjaty i koła myśli politycznej Uniwersytetu Warszawskiego. Władze UW początkowo udostępniły aulę, ale gdy dowiedziały się kto będzie gościem zdecydowały się odwołać wykład.
Ta decyzja nie spodobała się studentom, którzy protestują przeciwko "podwójnym standardom". Jak mówił Marcin Musiał z Krucjaty, chcieli zaprotestować przeciwko "łamaniu wolności badań naukowych i promowaniu homoseksualizmu".