Wybory 2010. PD: Czujemy, że wraca IV RP. Popieramy Komorowskiego

jg, PAP
25.04.2010 , aktualizacja: 25.04.2010 17:54
A A A Drukuj
Partia Demokratyczna popiera Bronisława Komorowskiego jako kandydata na prezydenta - oświadczyła przewodnicząca Partii Demokratycznej Brygida Kuźniak.
Bronisław Komorowski
Fot. Sałwomir Kaminski / Agencja Gazeta
Bronisław Komorowski
Brygida Kuźniak
Fot.Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
Brygida Kuźniak
"Partia Demokratyczna zdecydowała, że w nadchodzących wyborach prezydenckich należy głosować na Bronisława Komorowskiego" - powiedziała Kuźniak na zorganizowanej w Warszawie konferencji prasowej.

"My czujemy, że nadchodzi, wraca IV RP i to jest bardzo groźna dama, ponieważ idzie otoczona współczuciem i owinięta czarnym kirem. W tej sytuacji chcemy głosować na Bronisława Komorowskiego i wszystkich do tego serdecznie nakłaniamy" - uzasadniała poparcie PD dla Komorowskiego.

Dodała też, że PD nie chce "wojny polsko-polskiej". "Boimy się, że ona nadejdzie. Nie chcemy takiej wojny tym bardziej, że w obliczu śmierci, złych emocji, bólu, goryczy i rozpaczy będzie to wojna toczona na symbole. Jeżeli jedna strona weźmie symbol Katynia, krzyża Solidarności, to druga strona w obliczu takiej wojny na symbole pozostanie już tylko z pustymi rękami" - powiedziała.

Wyjaśniała też, dlaczego PD nie popiera kandydatury Andrzeja Olechowskiego lub Grzegorza Napieralskiego. "My uważamy, że dzisiaj trzeba poprzeć tego, kto ma szanse wygrać" - powiedziała szefowa PD.

Kandydaturę Napieralskiego Kuźniak określiła jako kuriozum. "Pan Grzegorz Napieralski swoją ambicją i młodością budzi moją sympatię, ale w tej sytuacji politycznej wystawienie przez tę partię jego kandydatury oceniam jako rzecz egzotyczną, ciekawą, powiem po łacinie: kuriozum" - oświadczyła.

Rada Krajowa Partii Demokratycznej wyraziła też wdzięczność dla Tomasza Nałęcza za "zaangażowanie w prekampanię prezydencką". Nałęcz był kandydatem popieranym przez PD i SdPl, jednak w środę zrezygnował ze startu w wyborach prezydenckich. Swoją decyzję uzasadniał chęcią uniknięcia ostrych sporów po katastrofie Smoleńskiej.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 1