Zatrzymano mężczyzn skazanych za kradzież napisu Arbeit Macht Frei

rik, IAR
23.04.2010 , aktualizacja: 23.04.2010 19:03
A A A Drukuj
Obecne przepisy pozwalają, aby policjant, strażak, czy pogranicznik mogli nawet po jednym dniu pracy otrzymać rentę do końca życia - informuje Fot. kujawsko-pomorska.policja.gov.pl Obecne przepisy pozwalają, aby policjant, strażak, czy pogranicznik mogli nawet po jednym dniu pracy otrzymać rentę do końca życia - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Dwaj mężczyźni skazani za kradzież napisu Arbei Macht Frei zostali zatrzymani przez policję. Jeszcze dziś trafią do więzienia we Włocławku.
W ciągu niespełna 1,5 godziny, od momentu otrzymania nakazów doprowadzeń, lipnowscy policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców miasta
Fot. kujawsko-pomorska.policja.gov.pl
W ciągu niespełna 1,5 godziny, od momentu otrzymania nakazów doprowadzeń, lipnowscy policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców miasta
Do zatrzymania doszło po 16. Kujawsko-pomorscy policjanci otrzymali z sądu w Krakowie polecenie doprowadzenia do zakładu karnego dwóch mężczyzn skazanych w sprawie kradzieży. W ciągu niespełna 1,5 godziny lipnowscy policjanci zatrzymali dwóch mieszkańców miasta.

Jak informuje rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji Monika Chlebicz wcześniejsze zatrzymanie tych mężczyzn przez kujawsko-pomorską policję było niemożliwe z uwagi na brak podstaw prawnych. Na pytanie, co dzieje się z trzecim skazanym, rzeczniczka odpowiedziała, że krakowski sąd przysłał polecenie doprowadzenia tylko dwóch mężczyzn.

Mężczyźni wbrew wyrokowi sądu nie stawili się w więzieniu. W zakładzie karnym we Włocławku mieli odsiedzieć wyroki, nałożone przez Sąd Okręgowy w Krakowie. Mężczyźni nie przyjechali do Włocławka i nie wiadomo było, co się z nimi dzieje.

Dwaj bracia Radosław i Łukasz, mieszkańcy Lipna, odkręcili i ukradli tablicę. Jeden został skazany na dwa i pół roku więzienia, drugi na dwa lata i cztery miesiące. Trzeciego mężczyznę, Pawła S., który był ich kierowcą, sąd skazał na półtora roku więzienia.

Wszyscy dobrowolnie poddali się karze. Przed sądem wykazywali szczery żal i ubolewanie, sąd zatem zgodził się, by na karę poczekali w domu. Jeden ze skazanych ma chorą matkę, drugi zaś miał się żenić. Mężczyźni nie stawili się do zakładu karnego we wskazanym terminie. Za niestawienie się w więzieniu nie ma żadnej kary. Można byłoby ją wyznaczyć gdyby więzień spóźnił się z powrotu z przepustki. W areszcie śledczym siedzą natomiast dwaj pozostali Polacy zamieszani w kradzież tablicy. Andrzej S. - zdaniem prokuratury - zwerbował trójkę złodziei, natomiast Marcin A. miał pośredniczyć w kontaktach ze Szwedem Andersem Hoegstroemem, podejrzewanym o zlecenie kradzieży napisu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się