Złodzieje tablicy nie przyszli do więzienia. Sąd nie powie, co zdecydował. "Dla dobra sprawy"

dżek, PAP
23.04.2010 , aktualizacja: 23.04.2010 16:41
A A A Drukuj
Krakowski sąd nie poinformuje, jakie podjął decyzje w sprawie trzech skazanych za kradzież tablicy z Auschwitz, którzy nie stawili się do zakładu karnego. Wymaga tego dobro postępowania - poinformował Rafał Lisak, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie.
Z tych samych powodów - dla dobra postępowania - rzecznik sądu odmówił podania informacji, czy sąd w ogóle podejmował jakieś decyzje w stosunku do trzech skazanych, którzy nie stawili się do zakładu karnego w celu odbycia kary.

- Dobro tej czynności wymaga, by nie była ona upubliczniana - powiedział sędzia Lisak.

Nie przyszli do więzienia, a powinni

Sprawa dotyczy trójki mężczyzn, skazanych za kradzież tablicy "Arbeit macht frei". Łukasz i Radosław M. oraz Paweł S. w środę 20 kwietnia mieli zgłosić się do obywania kary w Zakładzie Karnym we Włocławku. Nie stawili się. CZYTAJ WIĘCEJ

Po trzech dobach sąd ma prawo zarządzić doprowadzenie ich do zakładu karnego, a w przypadku ich ukrywania się - zarządzić poszukiwanie listem gończym.

W związku z niestawieniem się skazanych w zakładzie karnym minister Krzysztof Kwiatkowski polecił Dyrektorowi Generalnemu Służby Więziennej natychmiastowe zawiadomienie właściwego sądu o tym fakcie. W środę wieczorem służba więzienna poinformowała już Sąd Okręgowy w Krakowie, iż wszyscy trzej skazani nie stawili się do odbycia kary - poinformował wydział informacji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Złodzieje proszą, żeby kary nie było

W Sądzie Okręgowym w Krakowie, wszyscy trzej skazani złożyli wnioski o odroczenie wykonania kary. Powoływali się w nich na trudne sytuacje rodzinne. Sąd rozpozna te wnioski w maju. Złożenie takich wniosków nie zwalnia jednak skazanych od stawiennictwa w zakładzie karnym dla odbycia kary.

Nie wiadomo, jakie decyzje podjął w tej sprawie sąd okręgowy. - Nie będziemy dziennikarzy informować, czy nakaz doprowadzenia jest wystawiony, ponieważ dobro tej czynności wymaga, by nie była ona upubliczniona. Nie wiem, czy została podjęta jakaś decyzja - powiedział PAP sędzia Rafał Lisak.

Trzej złodzieje zostali skazani na kary od półtora roku do dwóch i pół roku pozbawienia wolności. Wyrok zapadł 18 marca, trzy miesiące od kradzieży. Żadna ze stron - zarówno oskarżeni, jak i prokurator - nie odwoływała się od niego. Oskarżeni zostali zwolnieni z aresztu do czasu uprawomocnienia się wyroku. Kiedy wyrok stał się prawomocny - sąd wyznaczył im datę 20 kwietnia do stawiennictwa w zakładzie karnym.

Ukradli napis-symbol

Prokuratura oskarżyła dwóch braci Radosława M. i Łukasza M. oraz Pawła S. o to, że w nocy z 17 na 18 grudnia 2009 roku uczestniczyli w kradzieży napisu "Arbeit macht frei", znajdującego się nad bramą prowadzącą na teren byłego hitlerowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau i stanowiącego dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury oraz wpisanego na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO. Sprawcy uszkodzili napis, tnąc go na części.

Mężczyźni w śledztwie przyznali się do stawianych im zarzutów; wszyscy wyrazili chęć dobrowolnego poddania się karze i złożyli wnioski o wydanie wyroku bez przeprowadzania postępowania sądowego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się