Pogrzeb gen. Franciszka Gągora. "Zginął na posterunku"

jf, zsz, PAP
21.04.2010 , aktualizacja: 21.04.2010 16:14
A A A Drukuj
Gen. Franciszek Gągor (1951 - 2010)  był od 2006 roku szefem sztabu generalnego Wojska Polskiego. Znano go jako specjalistę w dziedzinie rozpoznania i operacji pokojowych Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta Gen. Franciszek Gągor (1951 - 2010) był od 2006 roku szefem sztabu generalnego Wojska Polskiego. Znano go jako specjalistę w dziedzinie rozpoznania i operacji pokojowych
- Czuwajcie, bo nie znacie dnia ani godziny - to słowa Pisma Świętego, które w ostatnich dniach przemawiają do nas wszystkich ze szczególną mocą - powiedział w homilii mszy pogrzebowej w intencji gen. Franciszka Gągora nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk. Gen. Franciszek Gągor spoczął na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Kondukt Szefa Sztabu gen. Franciszka Gągora na Bemowie
Fot. Maciek Rzepecki/ zdjęcie przysłane na Alert24
Kondukt Szefa Sztabu gen. Franciszka Gągora na Bemowie
Motocykle w kondukcie Szefa Sztabu gen. Franciszka Gągora na Bemowie
Fot. Maciek Rzepecki/ zdjęcie przysłane na Alert24
Motocykle w kondukcie Szefa Sztabu gen. Franciszka Gągora na Bemowie
Kondukt Szefa Sztabu gen. Franciszka Gągora na Bemowie
Fot. Maciek Rzepecki/ zdjęcie przysłane na Alert24
Kondukt Szefa Sztabu gen. Franciszka Gągora na Bemowie
Kondukt Szefa Sztabu gen. Franciszka Gągora na Bemowie
Fot. Maciek Rzepecki/ zdjęcie przysłane na Alert24
Kondukt Szefa Sztabu gen. Franciszka Gągora na Bemowie
ZOBACZ TAKŻE
- Trudno będzie Cię zastąpić, generale. Swoim następcom wysoko postawiłeś poprzeczkę, teraz każdy z nich będzie musiał sprostać ustanowionym przez Ciebie standardom - mówił, w imieniu pełniącego obowiązki prezydenta marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego, szef BBN Stanisław Koziej. - Jestem przekonany, że te standardy pozostaną Twoim trwałym wkładem w przyszłość wojska polskiego - dodał. Głos zabrał także szef MON Bogdan Klich. - Byłeś człowiekiem prawym. Byłeś człowiekiem uczciwym. Byłeś człowiekiem prostolinijnym, takim, na którym można polegać. (...) Byłeś człowiekiem poświęconym niezmiernie sprawie; sprawie, która była dla Ciebie równie ważna jak Twoja rodzina - Polsce - powiedział minister. - Za wszystko, co zrobiłeś, za to, kim byłeś, chciałbym Ci dzisiaj podziękować - dodał.

Wystąpienie wygłosił też gen. Mieczysław Stachowiak, który po śmierci gen. Gągora przejął obowiązki szefa SGWP. - Żołnierz nie umiera, żołnierz odchodzi na wieczną wartę. (...) W myśl tej starej prawdy, odprowadzamy na posterunek pierwszego żołnierza, dowódcę, męża, ojca i dziadka. Żegnamy wielkiego Polaka, szlachetnego i dobrego człowieka - powiedział. "Pożegnam Cię, jak Ty żegnałeś swoich żołnierzy, słowami starej pieśni 'Śpij kolego, twarde łoże, Obaczym się jutro może. Śpij kolego, a w tym grobie, niech się Polska przyśni tobie' - dodał.

W ceremonii w kościele pw. Matki Bożej Królowej Aniołów na warszawskim Bemowie oprócz najbliższych generała uczestniczyli także licznie przybyli przedstawiciele wojska. W ostatniej drodze szefowi SGWP obok polskich generałów towarzyszyli najwyżsi rangą dowódcy sił zbrojnych m.in. z Austrii, Belgii, Białorusi, Chorwacji, Czech, Danii, Estonii, Gruzji, Grecji, Izraela, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Niemiec, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Turcji, Ukrainy, Węgier i Włoch.

W uroczystości wzięli udział członkowie rządu oraz parlamentarzyści. Trumnę z ciałem Franciszka Gągora przewieziono do kościoła z siedziby SGWP przy ul. Rakowieckiej, gdzie od godz. 15 we wtorek była wystawiona, by każdy mógł oddać hołd generałowi i wpisać się do księgi kondolencyjnej. Szef SGWP zginął 10 kwietnia w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem.

"Generał zginął na posterunku"

Gen. Franciszek Gągor zginął na posterunku - mówił w środę nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk w homilii podczas mszy pogrzebowej w intencji szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

- Zapytano kiedyś jednego greckiego wodza i myśliciela: powiedz kogo uważasz za największego człowieka. Odpowiedział skromnie - zobaczycie, jak który będzie z nas umierał. Po tym poznacie, który z nas jest największy. Gen. Franciszek Gągor umarł śmiercią bohaterską, śmiercią, która jest miarą ludzkiej wielkości i formatu człowieczeństwa, zginął na posterunku w służbie ojczyźnie, w służbie żołnierskiej - powiedział abp Kowalczyk.

- Tempo współczesnego życia, szybkie przemiany kulturowe, społeczne i gospodarcze sprawiają, że współczesny człowiek próbuje nadążyć za trendami panującymi w otaczającym go świecie i zatraca czasem świadomość przemijania i zapomina o upływającym czasie, w konsekwencji - o cierpieniu, śmierci i żałobie - mówił abp Kowalczyk.

- Dopiero zetknięcie się z chorobą lub śmiercią, wobec których nawet najsilniejsi zauważają swą kruchość i słabość, pozwala na głębszą refleksję na temat przemijania, które towarzyszy człowiekowi od początku jego istnienia - podkreślił.

Po mszy trumna z ciałem szefa SGWP została przewieziona na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie gen. Gągor został pochowany.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się