Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk i minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski w pożegnalnych mowach na Jasnej Górze oddali hołd zmarłemu Rzecznikowi, Januszowi Kochanowskiemu. Specjalny list nadesłał też prezes
PiS,
Jarosław Kaczyński.
- Nie było sprawy, której nasz szef by nie podjął, nawet wbrew opinii większości i tzw. poprawności politycznej, jeśli tylko uznał, że zagraża ona prawom obywatelskim czy może pogorszyć działanie instytucji państwa - mówił Trociuk. - Żegnamy człowieka, który był humanistą wysokiej próby; kochał naukę, uwielbiał dobrą sztukę, znał się na modzie i obyczajach, miał swój styl. Potrafił być skutecznym menedżerem, doskonale motywować pracowników i wykorzystywać ich potencjał - powiedział zastępca Rzecznika.
"Zdał swój egzamin w sposób najpiękniejszy" Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski podkreślił, że Kochanowski traktował swoją misję nie tylko jako przeciwdziałanie bieżącym naruszeniom wolności i praw obywatelskich, ale również jako proponowanie rozwiązań instytucjonalnych, zapobiegających naruszaniu praw w przyszłości. - To, co pozostawia, będzie trwalsze niż tylko to, co działo się każdego dnia, kiedy urząd rzecznika wykonywał. On swoją misję na funkcji RPO wykonał w sposób pełny, on zdał swój egzamin w sposób najpiękniejszy - stawał nie tylko w obronie i tworząc zmiany prawa, ale stawał przede wszystkim w obronie każdego człowieka, który tej obrony potrzebował - mówił minister. - Pamiętał, że reprezentuje prawa wszystkich obywateli, każdego z nich z osobna. Często mówił, że ci ludzie nie mogą walczyć sami, że potrzebują kogoś, kto będzie o ich prawa walczył. I robił to w sposób najpełniejszy - dodał Kwiatkowski.
"Dżentelmen w każdym calu" Prezes PiS Jarosław Kaczyński wspomniał w swoim liście m.in. prawniczą spuściznę Kochanowskiego, który w 1983 r. wykazał bezprawność stanu wojennego i wyroków wydawanych na jego podstawie. - Polacy mieli Rzecznika, który był dżentelmenem w każdym calu, perfekcjonistą i erudytą, polskim patriotą, który potrafił też z pożytkiem dla kraju pielęgnować relacje z zagranicą, który ze wszystkich rzeczy tego świata najpoważniej traktował swoją pracę i służbę publiczną, który był człowiekiem niezłomnych zasad, kryształowej uczciwości i tytanicznej pracy - napisał Kaczyński.
- Janusz Kochanowski był człowiekiem mocy ducha i piękna charakteru; odważny i bezkompromisowy, a przy tym wyjątkowo ciepły; nie bał się iść pod prąd w słusznych sprawach i bronić słabszych - tak wspominał zmarłego abp Stanisław Nowak. Jak mówił metropolita, zmarły Rzecznik Praw Obywatelskich zawsze działał w myśl zawołania: "Bóg, Honor, Ojczyzna", a źródła jego życiowej postawy tkwiły w Częstochowie, skąd pochodził. Przywiązywał wielką wagę do historii; postulował m.in. obowiązkowe wyjazdy polskiej młodzieży do Katynia, by uczniowie czerpali tam życiową mądrość.
- Podziwia go świat za wiedzę prawniczą - zostawił nauce prawniczej i życiu obywatelskiemu tyle dzieł, które będą karmić nasz naród - wyliczał arcybiskup. - Historia z pewnością nie zapomni zasług Rzecznika Praw Obywatelskich dla człowieka i ojczyzny - podkreślił. Metropolita mówił, że obecność na pogrzebie Rzecznika to również wyraz wdzięczności całej Polski za dobro, pozostawione przez Janusza Kochanowskiego dla Polski i potomności.
Pośmiertnie odznaczony Decyzją pełniącego obowiązki prezydenta marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego, Kochanowski został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski "za wybitne zasługi w służbie państwu i społeczeństwu".
Krótko przed mszą, przez główną bramę, na Jasną Górę wniesiono trumnę z ciałem Rzecznika. Odbyło się to z pełnym ceremoniałem wojskowym. W ceremonii uczestniczy rodzina oraz m.in. wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski, ministrowie: sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski i zdrowia
Ewa Kopacz, parlamentarzyści, ambasadorami z Czech i Słowacji, przedstawiciele świata nauki i palestry. Przy trumnie z ciałem Janusza Kochanowskiego asystowali żołnierze 1. Pułku Specjalnego Komandosów z Lublińca. Orkiestra 1. Śląskiej Brygady Obrony Powietrznej z Bytomia odegrała hymn narodowy.
W czasie uroczystości pogrzebowych, dla uczczenia zmarłego, w Częstochowie włączono syreny alarmowe. Oddano też salwy honorowe. Wielu uczestników ceremonii przyniosło ze sobą narodowe flagi. W imieniu różnych środowisk i organizacji Kochanowskiego pożegnały też liczne poczty sztandarowe.
Ciało Kochanowskiego zostało złożone do grobu rodzinnego - na cmentarzu na Kulach.