"Człowiek wiary, nadziei, miłości". W Warszawie pożegnano Tomasza Mertę

jf, prot, mar, PAP
20.04.2010 , aktualizacja: 20.04.2010 19:58
A A A Drukuj
Bronisław Wildstein przemawia w czasie mszy w intencji Tomasza Merty Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta Bronisław Wildstein przemawia w czasie mszy w intencji Tomasza Merty
- Człowiek pewny swego systemu wartości, ale niezwykle otwarty. Wyjątkowo umiał słuchać - tak o Tomaszu Mercie powiedział minister kultury Bogdan Zdrojewski tuz przed mszą żałobną w warszawskim kościele św. Krzyża. Zmarły 10 kwietnia w Smoleńsku podsekretara stanu w resorcie kultury został pochowany na cmentarzu parafii św. Zofii Barat w Warszawie.
Minister Bogdan Zdrojewski przekazuje odznaczenia żonie zmarłego
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Minister Bogdan Zdrojewski przekazuje odznaczenia żonie zmarłego
Uroczystości pogrzebowe Tomasz Merty
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Uroczystości pogrzebowe Tomasz Merty
. Mertę pożegnali rodzina, przyjaciele, współpracownicy z ministerstwa. Został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski oraz najwyższymi odznaczeniami przyznawanymi przez resorty edukacji i kultury - Medalem Komisji Edukacji Narodowej i Złotym Medalem Gloria Artis.

"Człowiek wiary, nadziei, miłości"

- Tomasz Merta był dobrym człowiekiem, człowiekiem wiary, nadziei i miłości - mówił podczas mszy świętej w intencji zmarłego wiceministra kultury ks. Konrad Zawłocki, wikariusz parafii Wszystkich Świętych w Warszawie. Ks. Zawłocki podkreślił, że Merta właśnie z dobroci pojechał 10 kwietnia do Katynia, by złożyć hołd ofiarom sprzed 70 lat. - Może właśnie potrzeba było takiej ofiary, by cały świat usłyszał, czym jest Katyń dla Polski i Polaków. Tomaszu, twoja ofiara nie poszła na marne - powiedział.

- Wyjątkowo umiał słuchać - tak o zmarłym powiedział przed mszą dziennikarzom minister kultury Bogdan Zdrojewski. W mszy uczestniczyli także m.in. minister edukacji Katarzyna Hall, były minister kultury Kazimierz Michał Ujazdowski, dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza Paweł Potoroczyn, dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej Agnieszka Odorowicz, dyrektor Biblioteki Narodowej Tomasz Makowski, dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro i Władysław Bartoszewski.

"Wielki intelektualista i patriota"

Podczas liturgii grała Polska Orkiestra Sinfonia Iuventus pod batutą Krzysztofa Kusiela-Moroza. Wykonali utwory Griega, Beethovena i Bacha. Na zakończenie mszy Mertę żegnał minister kultury Bogdan Zdrojewski. Podkreślił, że w osobie zmarłego Polska żegna wielkiego intelektualistę i patriotę. - Przede wszystkim żegnamy jednak cudownego człowieka, osobę o nadzwyczajnej wrażliwości, człowieka walki, ale nie wojny, pewnego swej wiedzy, ale pozbawionego buty, wykształconego, ale permanentnie ciekawego - mówił. - Będziemy o Tobie pamiętać - zapewnił minister kultury.

Po zakończeniu mszy św. kondukt żałobny wyruszył na cmentarz parafii św. Zofii Barat przy ul. Poloneza, gdzie Tomasz Merta został pochowany.

Związany z Ministerstwem Kultury

Urodzony w Legnicy (7 listopada 1965 r.), maturę zdawał w Kielcach. Po ukończeniu liceum wyjechał do Warszawy, gdzie ukończył filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. Pracę magisterską poświęcił prozie stanu wojennego. Następnie ukończył podyplomową Szkołę Nauk Społecznych przy Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Doktoryzował się na Wydziale Stosowanych Nauk Społecznych UW.

Był doradcą ministra kultury i dziedzictwa narodowego (2000-01), potem przez dwa lata kierował Instytutem Dziedzictwa Narodowego. W 2005 roku ówczesny minister kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski zaproponował mu stanowisko wiceministra i Generalnego Konserwatora Zabytków. Po powołaniu nowego rządu w listopadzie 2007 roku i objęciu funkcji ministra kultury przez Bogdana Zdrojewskiego Merta pozostał na zajmowanym stanowisku.

Wielokrotnie podkreślał, że jest zwolennikiem aktywności państwa w sprawach historii. - Od teoretycznych rozważań na temat polityki historycznej ważniejsza jest realizacja konkretnych projektów. Tak jak dla popularyzacji polskiego doświadczenia historycznego na świecie wielkie znaczenia ma obecny sukces "Katynia" Andrzeja Wajdy - mówił Merta dwa lata temu w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się