Trumna z ciałem Ryszarda Kaczorowskiego została złożona w świątynnej krypcie grobowej, gdzie leży już m.in. Krzysztof Skubiszewski, szef MSZ w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.
- Ryszard Kaczorowski należał do pokolenia, dla którego niezłomna wiara w odrodzenie Polski była najważniejszym posłannictwem. Chcę dziś z dumą powiedzieć, to był także mój prezydent - powiedział w czasie uroczystości pogrzebowych w Świątyni Opatrzności Bożej minister finansów Jacek Rostowski.
Kondukt pogrzebowy przez Warszawę Trasa kondukt prowadziła od placu Zamkowego, przez Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat, rondo Charlesa de Gaulle'a, pl. Trzech Krzyży, Aleje Ujazdowskie, ulicami Belwederską, Jana Sobieskiego, al. Wilanowską, ul Przyczółkową, Franciszka Klimczaka do Świątyni Opatrzności Bożej.
W Archikatedrze św. Jana w Warszawie odbyła się msza św. pogrzebowa prezydenta Polski na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Trumnę z ciałem prezydenta, przykrytą proporcem, umieszczono na katafalku przed głównym ołtarzem. Na trumnie, obok proporca, umieszczono czapkę harcerską. Przy trumnie stała warta honorowa.
W mszy wzięli udział m.in. członkowie rodziny i bliscy prezydenta, przedstawiciele najwyższych władz państwowych, m.in. marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, b. prezydent Lech Wałęsa, b. premier Tadeusz Mazowiecki, wicepremier
Waldemar Pawlak, minister spraw zagranicznych
Radosław Sikorski, prezydent m.st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz harcerze.
Komorowski: Doczekał realizacji marzeń o wolnej Polsce - Służył ojczyźnie, bliźnim i Bogu - tak Ryszarda Kaczorowskiego wspominał pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski. Marszałek Sejmu wspominał Ryszarda Kaczorowskiego jako "człowieka niezwykłej pogody ducha, z którego promieniowała radość i akceptacja świata".
Podkreślił, że "zachowywał dobry nastrój mimo trudnego losu". Zdaniem Komorowskiego, Kaczorowski "należał do najszczęśliwszych ludzi w Polsce, doczekał bowiem realizacji marzeń o Polsce wolnej i niepodległej".
Czytaj przemówienie marszałka "Niech życie prezydenta będzie dla nas zachętą" - Niech przykład tego wielkiego, pięknego życia dla Boga, dla Ojczyzny, dla bliźniego, jaki przedstawiał druh Ryszard Kaczorowski, późniejszy prezydent i przyjaciel Polski, niech będzie dla nas zachętą, byśmy umieli żyć tymi prawdami i ideami, za które można i warto ponosić wielkie ofiary - mówił w homilii prymas senior ks. kard.
Józef Glemp podczas mszy św. pogrzebowej w Archikatedrze św. Jana w Warszawie.
Znów żałobny kondukt prezydenta Wcześniej trumna z ciałem ostatniego Ryszarda Kaczorowskiego została wyprowadzona z Belwederu. W kondukcie żałobnym trumna przewożona była do warszawskiej Archikatedry św. Jana. Przed wyruszeniem konduktu, do trumny podeszła rodzina Kaczorowskiego. Trumnę z ciałem ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie przewożono na lawecie, w asyście pocztów sztandarowych i honorowej konnej asysty.
Kondukt wyruszył spod Belwederu tuż przed godziną 14. Trumna została przykryta Proporcem Prezydenta RP. Na lawecie uroczyście złożyli ją żołnierze. Już w Alejach Ujazdowskich Ryszarda Kaczorowskiego żegnali zgromadzeni warszawiacy, którzy ustawiali się w grupach wzdłuż ulicy, w milczeniu obserwując kondukt. Wielu z nich miało w rękach kwiaty i biało-czerwone flagi.
Na czele konduktu szli harcerze, niosący krzyż. Tuż za nimi orkiestra wojskowa. Przed i za trumną jechali na koniach żołnierze z Reprezentacyjnego Szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego. Wśród duchownych idących w kondukcie byli m.in. ks. prałat dr Mirosław Nowosielski.
Katastrofa pod Smoleńskiem Ryszard Kaczorowski jest jedną z 96 ofiar katastrofy rządowego samolotu Tu-154 pod Smoleńskiem, którym polska delegacja leciała 10 kwietnia na rocznicowe obchody do Katynia. W wypadku zginęli prezydent
Lech Kaczyński i jego żona Maria.