Niemiecka prasa: W Polsce coraz głośniej słychać teorie spiskowe

zsz, PAP
19.04.2010 , aktualizacja: 19.04.2010 14:33
A A A Drukuj
Kondukt pogrzebowy pary prezydenckiej wyruszający z Bazyliki Mariackiej Fot. PAWEL KOPCZYNSKI REUTERS Kondukt pogrzebowy pary prezydenckiej wyruszający z Bazyliki Mariackiej
Po niedzielnym pogrzebie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej stan wyjątkowy w Polsce dobiegł końca i wraca spór między obozami politycznymi - zauważa niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", przypominając m.in. program Jana Pospieszalskiego. Z kolei dziennik "Die Welt" ocenia, że nadzieja na porozumienia w stosunkach polsko-rosyjskich szczególnie w Polsce nabiera "cech euforii".
"FAZ" pisze, że "fałszywe tony są coraz głośniejsze - tak samo jak teorie spiskowe". Jak relacjonuje, uroczystości pogrzebowe w Krakowie zgromadziły ponad sto tysięcy ludzi, podobnie jak w przeddzień w Warszawie. "Ale tu (w Krakowie) było trochę inaczej niż w Warszawie: w ludziach na krakowskim rynku dało się rozpoznać zwolenników zmarłego prezydenta" - zauważa "FAZ". Dodaje, że niektórzy mieli z sobą plakaty PiS i znaczki z napisem "Lech Kaczyński - mój prezydent".

"Wraz z pogrzebem prezydenta w Katedrze Wawelskiej w Krakowie kończy się nie tylko tygodniowa żałoba narodowa w Polsce, ale też ponadpartyjna jedność, która ogarnęła kraj w chwili pierwszego szoku po katastrofie w zachodniej Rosji przed tygodniem" - pisze dziennik.

Ocenia, że pierwszym "fałszywym tonem" był krótki spór o pochówek Lecha Kaczyńskiego na Wawelu, ale zarówno politycy, jak i media powstrzymywały się od komentarzy i krytyki. Komentator "FAZ" spodziewa się kolejnych sporów, w tym oskarżeń pod adresem przeciwników Kaczyńskiego o próbę wykorzystania tragedii do własnych celów politycznych.

"FAZ" cytuje teorie spiskowe Pospieszalskiego

Według "FAZ" pojawiają się również teorie spiskowe dotyczące okoliczności katastrofy.

"W czwartek pośród tłumu przed Pałacem Prezydenckim chodził narodowo-katolicki dziennikarz telewizyjny Jan Pospieszalski z operatorem i rozmawiał z ludźmi. Nie stawiał pytań, ale czynił aluzje i niedopowiedzenia. Natychmiast został zrozumiany i znalazł wielu, którzy wypowiadali do końca jego aluzje. (...) To, że możliwość zamachu nie była poważnie brana pod uwagę ze strony polityków i większości mediów, uznawane jest za dowód, iż próbuje się coś ukryć. Dlaczego zaraz po katastrofie ze Smoleńska jest mowa o pojednaniu z Rosją? Czy może Kaczyński stał komuś na drodze do jakiegoś celu?" - pisze "FAZ".

"Polska wraca do codzienności. Uroczystości pogrzebowe w Warszawie i Krakowie były kulminacyjnym i zamykającym punktem tygodniowego stanu wyjątkowego" - ocenia gazeta.

Cały artykuł czytaj na stronie internetowej "FAZ"

"Die Welt" tonuje euforyczne nastroje

Wielu Polaków obawia się, że "rozejm z minionych dni, wiązany z nadzieją na nawrócenie i umiar w walce politycznej, może szybko się skończyć" - pisze z kolei niemiecki dziennik "Die Welt". "Być może to bezpodstawne obawy i nie należy dać im szansy, by przekształciły się w samospełniającą się przepowiednię" - dodaje dziennik w komentarzu na temat niedzielnego pogrzebu prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej w Krakowie.

Jak dodaje, nadzieja na porozumienia i więcej współczucia w stosunkach polsko-rosyjskich szczególnie w Polsce nabiera "cech euforii". "Co jednak ogłosi polsko-rosyjska komisja badająca przyczyny wypadku? Co się stanie, jeśli obciąży ona jedną bądź drugą stronę? Albo gdy przedstawiona zostanie wersja, która narzuci nowe pytania i będzie sprzyjać tworzeniu legend?" - zastanawia się komentator dziennika.

Ocenia również, że tragedia dotknęła Polskę w czasie, gdy kraj ten przeżywa jedne z najszczęśliwszych chwil w swojej historii. "To czyni go silnym, by znieść tę tragedię" - dodaje "Die Welt".

Cały komentarz czytaj na stronie internetowej "Die Welt"

Zobacz więcej na temat:

Podziel się