Zobacz błąd Fabiańskiego na Z czuba.tv» Do 80 minuty spotkania trener Arsenalu Arsene Wenger miał same powody do zadowolenia. Jego zespół prowadził 2:0 z Wigan i biorąc pod uwagę sobotnią
porażkę Chelsea, mógł na nowo włączyć się do walki o mistrzostwo. Kolejne dziesięć minut wstrząsnęło stadionem.
Najpierw do bramki Fabiańskiego trafił Watson. Przy tej bramce Polak nie zawinił, ale już osiem minut później popełnił wielki błąd. Fabiański wyskoczył do dośrodkowania, jednak wypuścił piłkę, która spadła na głowę Titusa Bramble'a. Dwie minuty później było po meczu, kiedy genialnie uderzył N'Zogbia, a Polak tylko stał i patrzył ja futbolówka odbija się od słupka i ląduje w siatce.
Angielskie portale relacjonujące mecz mocno skrytykowały błąd Polaka.
Koszmarny błąd Fabiańskiego - 'Guardian' Po błędzie Polaka: Koszmarny błąd Fabiańskiego daje Wigan wyrównanie. Dośrodkowanie N'Zogbii z rzutu rożnego wprost w ręce Fabiańskiego. Ten jednak zamiast piąstkować próbował łapać piłkę będąc pod presją. Wyślizgnęła mu się i Bramble trafił. Absolutnie szokujące
Po meczu: To było nieprawdopodobnie dramatyczne i ekscytujące spotkanie, a takiego zwrotu akcji nie pamiętamy od lat. To koniec szans Arsenalu na tytuł. Niesamowite.
Fabiański spartaczył - 'Sky sports' Po błędzie Polaka: Fabiański popełnił wielką pomyłkę. Spartaczył interwencję. Szokujący popis drugiego bramkarza Arsenalu
Po meczu: Niewiarygodne rozstrzygnięcie na stadionie Wigan. Nie wierzymy w to, co się stało
Fabiański najsłabszy na boisku - 'Goal.com' Serwis goal.com zajmujący się piłką nożną po wszystkich ważniejszych meczach na całym świecie ocenia piłkarzy. Po meczu Wigan - Arsenal dziennikarze serwisu wystawili piłkarzom noty. Łukasz Fabiański otrzymał
4 (skala 1-10) - zdaniem goal.com był najsłabszy na boisku. - Łukasz Fabiański uczcił swoje 25 urodziny w fatalnym stylu - czytamy krótki komentarz na stronie.
Nieudany powrót Fabiańskiego Mecz z Wigan to pierwsze spotkanie Fabiańskiego w bramce Arsenalu od pamiętnego meczu z FC Porto w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Dwa błędy popełnione wtedy przez Polaka kosztowały go utratę zaufania trenera Wengera. Po niedzielnym spotkaniu trudno się spodziewać, że sytuacja się nie powtórzy, a Fabiański prędko otrzyma kolejną szansę od szkoleniowca 'Kanonierów'.