W Kijowie może pojawić się ulica imienia Lecha Kaczyńskiego. Z propozycją uhonorowania tragicznie zmarłego prezydenta Polski wystąpił w czwartek wiceprzewodniczący partii "Za Ukrainę" Jurij Zubko.
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Krypta pod Wieżą Srebrnych Dzwonów, w której zostanie pochowana para prezydencka. W pomieszczeniu na drugim planie nagrobek marszałka Piłsudskiego, który został zabezpieczony na czas przygotowań do pochówku Marii i Lecha Kaczyńskich
- Lech Kaczyński był wielkim przyjacielem narodu ukraińskiego i często robił dla integracji Ukrainy ze wspólnotą europejską więcej niż same ukraińskie władze - oświadczył Zubko w apelu skierowanym do mera Kijowa Leonida Czernoweckiego. Zdaniem Zubki, imię Lecha Kaczyńskiego mogłaby otrzymać obecna ulica Wacława Worowskiego, rosyjskiego działacza bolszewickiego polskiego pochodzenia. - Lech Kaczyński był patriotą Polski i jeszcze za czasów Solidarności walczył o demokratyczną Polskę oraz uwolnienie jej spod radzieckiego ucisku - podkreślił polityk. "Za Ukrainę" jest częścią prozachodniego bloku parlamentarnego Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona. Ugrupowanie to jest obecnie w opozycji.
Pomysł zmiany nazwy położonej w centrum Kijowa ulicy Worowskiego nie jest dla ukraińskiej stolicy nowością. W 2006 r. polska dyplomacja zabiegała, by ulicy tej nadać imię Jerzego Giedroycia, jednak starania te nie zakończyły się sukcesem. Zupełnie inaczej było w Odessie, gdzie w środę, w hołdzie dla zmarłego prezydenta Polski, radni miejscy jednogłośnie poparli ideę nazwania części ulicy Polskiej ulicą Lecha Kaczyńskiego.
Dziś konsul generalny RP w Odessie przekazał, że oficjalne nadanie odcinkowi ul. Polskiej imienia Lecha Kaczyńskiego odbędzie się w maju.