Seremet: Wiedzieli, że się rozbiją. Trzy do pięciu sekund przed tragedią

ko, ga, PAP
15.04.2010 , aktualizacja: 15.04.2010 20:43
A A A Drukuj
Szczątki samolotu AP/Sergey Ponomarev Szczątki samolotu
- Na podstawie tych danych, które obecnie są do dyspozycji prokuratorów, można przyjąć, że istotnie załoga miała świadomość zbliżającej się nieuchronnie katastrofy, wywołanej chociażby tym, że nastąpił wstrząs samolotu związany z uderzeniem skrzydłem o drzewa - mówił w Poranku Radia TOK FM Andrzej Seremet, prokurator generalny.
Andrzej Seremet w TOK FM
Fot. tokfm.pl
Andrzej Seremet w TOK FM
Żałoba w Polsce: Relacja na żywo | Warta przy prezydenckiej trumnie - zdjęcia | Złóż kondolencje |Serwis specjalny

Wcześniej płk Zbigniew Rzepa, prokurator wojskowy, który bierze udział w badaniu przyczyn katastrofy mówił "Gazecie Wyborczej", że z zapisów "czarnych skrzynek" wynika, że piloci przed samą katastrofą rozumieli, że się rozbiją. Przyznał, że końcówka zapisu na taśmie "była dramatyczna", ale nie chciał powiedzieć, czy pasażerowie wiedzieli, że maszyna uderzy o ziemię.



Trzy do pięciu sekund

Seremet zaznaczył jednak, że jeszcze dokładnie nie wyliczono czy nastąpiło to w ciągu trzech czy pięciu sekund. - To może nastąpić wyłącznie po badaniach technicznych związanych z odtworzeniem tych danych zapisanych w rejestratorach, czyli tzw. czarnych skrzynkach" - powiedział. - To wyliczenie nastąpi w miarę postępu śledztwa - zaznaczył.

O wyliczeniach tych powiedział w środę Naczelny Prokurator Wojskowy płk Krzysztof Parulski, który jest w Smoleńsku. - Trzy do pięciu sekund - tak długo mogła trwać chwila, przez którą załoga prezydenckiego samolotu wiedziała już, że dojdzie do katastrofy - mówił Parulski. - Zakładając, że prędkość lądującego samolotu wynosi 150-180 metrów na sekundę - zaznaczył. Treści zapisu rozmów z "czarnej skrzynki" NPW nie ujawnił.

- Treść rozmów z czarnych skrzynek będzie miała znaczenie dla śledztwa - dodał prokurator generalny. - Czy zostanie to publicznie pokazane? - pytała swojego gościa Jananina Paradowska. - Sądzę, że tak, jeżeli nie będą to treści, których z powodów intymnych nie należałoby ujawniać, to nie widzę przeszkód - odpowiadał Andrzej Seremet. - Myślę, że najgorsza rzecz, która mogłaby się przydarzyć prokuraturze, to próba dozowania pewnych informacji, bo wtedy narażamy się na zarzut manipulowania wynikami śledztwa - przekonywał Seremet.

Mam nadzieję, że śledztwo w sprawie katastrofy w Smoleńsku będzie sprawniejsze niż w sprawie CAS-y"

- W sytuacji katastrofy samolotu CASA doszło do tego, że materiał, który wytworzyła komisja ds. wypadków lotniczych został co prawda włączony do materiału śledztwa, ale prokurator uznał ten materiał za niewystarczający - mówił na antenie TOK FM Andrzej Seremet. - Dlatego tamto śledztwo się przedłuża, oczywiście nie umiem powiedzieć jak będzie w tym przypadku, mam nadzieję, że będzie to szybciej - dodał.



Czym różni się działanie prokuratury rosyjskiej, której pomaga strona polska, od działań komisji badającej przyczyny wypadków lotniczych? - Komisja ds. wypadków lotniczych nie podlega prokuraturze, niezależnie od prokuratury będzie badać przyczyny wypadków. Ten materiał, który zostanie zgromadzony przez komisję, zostanie włączony do polskiego śledztwa - tłumaczył Andrzej Seremet. - Chciałbym ostudzić pewne emocje związane z szybkością zakończenia tego śledztwa, zapewne gdyby chodziło o klasyczne dowody, które ma zabezpieczyć prokuratuta, to to śledztwo miałoby kilkumiesięczną perspektywę, ale obawiam się, że w przypadku komijsi ds. badania wypadków lotniczych ta perspektywa czasowa nieco się oddali - podkreślał Prokurator Generalny. - Mam nadzieję, że będzie sprawnie i szybko, ale to są żmudne badania techniczne, dlatego trzeba liczyć się z tym, że ten czas się wydłuży.

- Na czym polega polskie śledztwo w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem? - pytała swojego gościa Janina Paradowska. - Polskie organy prokuratury, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła własne śledztwo, to oznacza, że prokuratura będzie prowadzić takie samo postępowanie jak w każdym innym przypadku kiedy przestępstwo zostało popełnione na terenie Polski czy gdziekolwiek indziej - odpowiadał poranny gość TOK FM. - Jest to własne, suwerenne śledztwo, niezależnie od śledztwa które prowadzą organa prokuratury rosyjskiej - dodał Seremet.





Zobacz więcej na temat:

Podziel się