Chmura pyłów pochodzących z erupcji wulkanicznej na Islandii sparaliżowała ruch lotniczy w Wielkiej Brytanii. Odwołano loty na lotniskach w Manchesterze, Belfaście, Aberdeen, Glasgow i Edynburgu.
Wulkaniczna chmura zakłóciła także komunikację na lotnisku Heathrow. Z największego brytyjskiego portu Heathrow nie odleciało 150 samolotów, a z Gatwick 108. Odwołano też kilka lotów ze Stansted i Luton.
- Lotnisko zostało zamknięte, nadane bagaże trzeba odbierać. Tłumu na razie nie ma, ale obawiam się że zacznie narastać - mówi Radek Zaleski z portalu gazeta pl, który razem z innymi pasażerami utknął na jednym z londyńskich lotnisk.
Linie lotnicze British Airways ogłosiły, że odwołują wszystkie swoje loty co najmniej do piątku rano z powodu chmury popiołów wydobywających się z islandzkiego wulkanu Eyjafjoell.- Odwołaliśmy wszystkie nasze loty do końca dnia - powiedział rzecznik linii. - Sytuację na jutro ocenimy później w ciągu dnia - dodał.
Zdaniem meteorologów popioły mogą opaść dopiero za kilka dni. Popioły wulkaniczne mogą stopić się pod wpływem ciepła silników samolotów, a następnie ponownie stwardnieć w ich wnętrzu, uszkadzając je.
Chmura przemieszcza się na południe "Ograniczamy liczbę lotów wewnątrz obszaru dotkniętego przez chmurę pyłów pochodzących z erupcji wulkanicznej na Islandii, usytuowaną obecnie na północy Szkocji" - poinformowały rano brytyjskie służby kontroli ruchu lotniczego NATS. Według NATS chmura przemieszcza się na południe, dlatego też - jak powiedział rzecznik służby - należy się spodziewać, że podobne środki ostrożności podejmą inne lotniska.
Już w środę kompania lotnicza EasyJet zapowiadała zakłócenia w lotach wewnętrznych w Wielkiej Brytanii.
Erupcji wulkanu w pobliżu lodowca Eyjafjallajokull, na południu Islandii, towarzyszyły
trzęsienia ziemi i powodzie, mogące pogłębić się wraz z topnieniem lodowca - podała islandzka
policja. W ciągu dnia ewakuowano 800 osób.
Poważne utrudnienia na lotniskach w Skandynawii i Holandii>>