Zjednoczenie się całego narodu w żalu, wyciszenie sporów politycznych - atmosfera i skala żałoby narodowej po tragedii w Smoleńsku przypomina wydarzenia sprzed 75 lat, po śmierci Józefa Piłsudskiego - uważa historyk prof. Tomasz Nałęcz.
Uroczystości pogrzebowe Józefa Piłsudskiego były największym tego rodzaju wydarzeniem, jakie kiedykolwiek odbyło się w Polsce.
- Można dostrzec pewne analogie z tamtymi wydarzeniami sprzed 75 lat w sposobie obchodzenia przez Polaków żałoby narodowej, choć sytuacja polityczna jest dziś inna. Porównywalna jest atmosfera wielkiego smutku i powszechne poczucie straty, wyciszenie sporów politycznych, a przede wszystkim - zaangażowanie społeczeństwa, duchowe zjednoczenie narodu w smutku - mówił Tomasz Nałęcz.
- Ten moment można porównać z dzisiejszym, choć mamy zupełnie inną sytuację historyczną. Teraz nikt się nie martwi, co dalej będzie z Polską, nikt nie myśli, że kraj znalazł się w niebezpieczeństwie. Mamy stabilne państwo, zabraknie ludzi i tej straty nikt już nie wypełni, ale państwo będzie funkcjonować bezpiecznie dalej - zaznaczył.
Uroczystości pogrzebowe marszałka Józefa Piłsudskiego miały miejsce w dniach 13-18 maja 1935 r. W ich trakcie ciało Józefa Piłsudskiego zostało przetransportowane koleją z Warszawy, gdzie zmarł 12 maja, do Krakowa. Tam złożono je w krypcie św. Leonarda na Wawelu. Uroczystości te były ogromną manifestacją społeczną