Major Dariusz Michałowski (24.07.1975 - 10.04.2010)

Oficer Ochrony. W BOR od 16 lat. Miał 35 lat. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi. Był w ochronie prezydenta Kwaśniewskiego. - W tamtym czasie nosił przydomek "Moskwa" - wspominał generał Gawor. - To był jeden z najbardziej zdolnych funkcjonariuszy - mówi były szef BOR.
- Panie majorze "Moskwa". Nie miałem okazji znać cię osobiście, ale koleżanki i koledzy określają cię prostym słowem: "dusza człowiek". Twoją pasją były biegi. Zakończyłeś swój 35-letni maraton w doborowym 96-osobowym zespole - mówił o nim podczas uroczystości pogrzebowych minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller.

Uprawiał wschodnie sztuki walki, biegał, między innymi w Maratonie Warszawskim. - Jak tylko miał wolną chwilę szedł na matę czy na siłownię - opowiada były oficer BOR.

Znał dobrze angielski i rosyjski.

W trakcie służby odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi. Pośmiertnie awansowany do stopnia majora.

Osierocił syna.

Więcej o: