Zginęli:
Podpułkownik Jarosław Florczak Członek kierownictwa Biura Ochrony Rządu. W służbie od 21 lat. Miał 41 lat. Odznaczony brązowym medalem Siły Zbrojne w Służbie Ojczyzny oraz Brązowym Krzyżem Zasługi. Był w zespole chroniącym Aleksandra Kwaśniewskiego.
- Przygotowywał, od strony ochrony, wizytę prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu. Trzy dni wcześniej był tam z premierem Tuskiem - mówi były szef BOR, generał Mirosław Gawor.
Funkcja jaką pełnił podczas tych wizyt, to swego rodzaju bufor pomiędzy szefem ochrony VIP-a, a osobą ochranianą. Taka funkcja została wprowadzona po wizycie prezydenta w Gruzji, kilka lat temu, podczas której pojechał w rejon, gdzie doszło do strzelaniny - zdradza rzecznik BOR, Dariusz Aleksandrowicz. Wtedy szef ochrony prezydenta nie potrafił się sprzeciwić głowie państwa. - Pułkownik Florczak miał za zadanie, w razie czego powiedzieć "nie, tego nie robimy" - wyjaśnia rzecznik.
Jego pasją była
siatkówka. Nie tylko się nią interesował, ale również grał - mówi rzecznik BOR Dariusz Aleksandrowicz.
- "Florek" to jeden z najbardziej doświadczonych funkcjonariuszy - wspomina były szef
MSWiA Krzysztof Janik.
- Trzy lata temu, gdy w BOR zaczęło się źle dziać, odszedł ze służby. Dwa lata temu wrócił - mówi generał Gawor. - Bardzo długo z żoną czekali na dziecko. Był w siódmym niebie jak się udało - wspomina generał.
Kapitan Dariusz Michałowski Oficer Ochrony. W BOR od 16 lat. Miał 35 lat. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi. Był w ochronie prezydenta Kwaśniewskiego. - W tamtym czasie nosił przydomek "Moskwa" - wspomina generał Gawor. - To jeden z najbardziej zdolnych funkcjonariuszy - dodaje.
Uprawiał wschodnie sztuki walki, biegał, między innymi w Maratonie Warszawskim. - Jak tylko miał wolną chwilę szedł na matę czy na siłownię - opowiada były oficer BOR. Znał dobrze angielski i rosyjski.
Porucznik Paweł Janeczek Szef ochrony prezydenta Kaczyńskiego. Od 17 lat w służbie, ale przed BOR był policjantem, antyterrorystą. Miał 37 lat. Odznaczony Brązowym Medalem "Za Zasługi dla Obronności Kraju".
- Doskonały strzelec i taktyk. Super facet - wspomina były oficer BOR.
Biegał w maratonach, uprawiał sporty walki. Pasjonował się motocyklami. Mąż dziennikarki telewizyjnej Joanny Racewicz.
Podporucznik Piotr Nosek Oficer ochrony. Od 15 lat w służbie. Miał 35 lat.
Uprawiał karate, karate kyokushinkai. Fascynat broni i doskonały strzelec. - Zbierał różne rodzaje broni, między innymi noże, bagnety - opowiada były oficer BOR. - Jeździliśmy razem na zawody strzeleckie w Polsce. Zajmował się rusznikarstwem.
Starszy chorąży Artur Francuz Oficer ochrony, adiutant, kierowca prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego. Pełnił służbę od 18 lat. Miał 39 lat.