KATASTROFA SAMOLOTU PREZYDENTA: Relacja na żywo| Kto był na pokładzie | Zdjęcia z miejsca katastrofy | Forum | Serwis specjalny Dowódca Wojsk Lądowych WP gen. Tadeusz Buk jest jedną z ofiar katastrofy prezydenckiego samolotu, który rozbił się w sobotę przed południem w Smoleńsku.
- Był żołnierzem - wizjonerem. W roli Dowódcy Wojsk Lądowych miał dokonać reformy wojska, racjonalizacji struktur, chciał stworzyć wojska nowoczesne, dostosowane do wymogów współczesnego, "cyfrowego" pola walki. Miał bardzo ambitne plany, które właśnie zaczął wcielać w życie - powiedział ppłk Szulejko.
"Lepiej niż na salonach czuł się w polu, wśród podwładnych" - Mówił o sobie, że jest prostym chłopakiem z Kielecczyzny. Lepiej niż na salonach czuł się w polu, wśród swoich podwładnych. Mieszkał, służył i pracował w takich samych warunkach jak oni. Był całkowicie oddany armii - dodał.
Jak przypomniał Szulejko, 12 marca 1999 roku to właśnie ówczesny major Buk dokonał podniesienia polskiej flagi podczas uroczystości przystąpienia Polski do NATO, w audytorium Biblioteki Harry'ego Trumana w Independence w stanie Missouri.
- Jako student amerykańskiej akademii dowódczo-sztabowej i jako polski żołnierz symbolicznie wprowadził polskie wojsko w nowe realia do struktury Sojuszu Północnoatlantyckiego. Później, działając na różnych stanowiskach, tworzył nowoczesną armię. Był m.in. jednym z prekursorów kawalerii powietrznej - dodał rzecznik.
"Był erudytą, z pamięci cytował Norwida" - Był żołnierzem surowym i twardym. Był też erudytą: z pamięci cytował Norwida, swobodnie władał językami obcymi, posługiwał się też klasyczną łaciną i znał grekę. W zasadzie wpisywał się w definicję człowieka renesansu - stwierdził Szulejko.
- Uważam go za oficera kompletnego, który był przygotowany do służby pod każdym względem: psychofizycznym, mentalnym, moralno-etycznym i ideowym. Nie cierpiał biurokracji - bardzo z nią walczył. Popularyzował w armii elektroniczne metody wymiany informacji - dodał.
"Mówiło się o nim 'buk wojny'. Nie lubił tego" - O generale mówiło się "buk wojny" - to była
gra słów, ale charakterystyczne zestawienie. Nie lubił tego określenia, ale miał świadomość tego, że to określenie wynikało z powszechnego szacunku dla jego dokonań i jego postawy. To była najwyższa forma uznania dla jego cech i talentów żołnierskich - powiedział ppłk Tomasz Szulejko.
Inny kolega Buka z Mójczy, Janusz Kumorowski powiedział, że w dzieciństwie przyszłemu generałowi tylko wojsko było w głowie i w zabawę w nie wciągał innych chłopaków. Według Kumorowskiego druga ważna rzecz dla Buka, to były książki - bardzo dużo czytał. W opinii kolegi był uparty, dociekliwy i wiedział czego chce.
Gen. Buk ukończył studia dowódczo-sztabowe w USA Gen. Tadeusz Buk urodził się w grudniu 1960 r. w Mójczy (woj. świętokrzyskie). Służbę w wojsku rozpoczął w 1984 r. Ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Pancernych w Poznaniu, studiował też na Wydziale Wojsk Lądowych Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie, ukończył również podyplomowe studia dowódczo-sztabowe w USA. Służył m.in. w 18. Batalionie Desantowo-Szturmowym oraz 6. Brygadzie Desantowo-Szturmowej.
W 1999 r. objął stanowisko zastępcy dowódcy 25. Brygady Kawalerii Powietrznej. W latach 2002-2005 dowodził 34. Brygadą Kawalerii Pancernej w Żaganiu. W 2005 r. wyznaczony został od pełnienia obowiązków zastępcy dyrektora Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO.
W styczniu 2007 r. skierowany był do wykonywania zadań w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Afganistanie na stanowisku zastępcy dowódcy Dowództwa Koalicyjnego.
Był dowódcą dziewiątej - przedostatniej zmiany - Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku (2007-2008). Na stanowisko dowódcy Wojsk Lądowych został powołany przez prezydenta we wrześniu 2009 r.