Fot. AP/Sergei IlnitskyPrezydent Miedwiediew w ambasadzie polskiej
Tysiące kwiatów przed budynkiem polskiej ambasady w Moskwie. W Rosji dziś dzień żałoby po katastrofie pod Smoleńskiem. Do księgi kondolencyjnej wpisują się najważniejsi - z prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem na czele i bardzo wielu mieszkańców stolicy Rosji. Nikt nie kryje wzruszenia. - Nikt w Moskwie nie jest obojętny - mówiła TOK FM jedna z kobiet.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Wpis prezydenta Miedwiediewa do księgi kondolencyjnej wystawionej w ambasadzie Polski
Wśród tych, którzy przyszli dziś do polskiej ambasady jest były prezydent ZSRR.
- Taka rozpacz, taki żal. Myślę, że już dawno nie byliśmy tak blisko, razem. Od czasów wojny z faszyzmem, kiedy razem walczyliśmy. Po prostu rozpacz - mówił laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Gorbaczow zostawił bukiet kwiatów przed budynkiem ambasady.
"Straszna tragedia. W katastrofie lotniczej naród polski stracił prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, jego małżonkę Marię, posłów, dostojników religijnych i działaczy państwowych. Strata jest niepowetowana, dzielimy ból razem z wami. W imieniu narodu Federacji Rosyjskiej proszę przekazać wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar i całemu narodowi polskiemu. Przyjmijcie nasze szczere kondolencje. Dzisiaj w naszym kraju jest dzień żałoby narodowej" - to wpis prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, który zostawił bukiet kwiatów przed wystawionym w ambasadzie zdjęciem Marii i Lecha Kaczyńskich.
"Nikt w Moskwie nie jest obojętny"
Przed budynkiem ambasady leżą tysiące kwiatów, płoną znicze. Biało-czerwone goździki przyniosło mieszkające w Moskwie polsko-rosyjskie małżeństwo. - Nas to zdarzenie bardzo wzruszyło - mówią reporterowi TOK FM.
- Przeżywamy to mocno - przecież zginęło tylu ludzi - powiedział mężczyzna, który przyszedł razem z synem. - Nikt w Moskwie nie jest obojętnym. To taka ludzka reakcja - mówi wyraźnie wzruszona mieszkanka Moskwy.
- To wszystko to dowody niesłychanej solidarności. Wczoraj nawet ulica była zamknięta - mówi ambasador RP w Moskwie Jerzy Bahr. - Ogromne znaczenie ma to, że ogłoszono żałobę. Nie ma normalnie takich faktów, żeby z powodu wydarzeń w innym kraju była żałoba w całej Rosji - podkreślał dyplomata.
Jak zapowiedział ambasador Bahr księga kondolencyjna będzie wystawiona do końca siedmiodniowej żałoby ogłoszonej w sobotę przez Bronisława Komorowskiego.