Wiadomości >  Archiwum

Dziennikarze do Smoleńska lecieli także z kłopotami

ga PAP
10.04.2010 15:21
A A A Drukuj
Samolot rządowy Jak-40. Jego załoga ostrzegała Tu-154 przed gęstniejącą mgłą

Samolot rządowy Jak-40. Jego załoga ostrzegała Tu-154 przed gęstniejącą mgłą (Fot. Jerzy Gumowski / Agencja Gazeta)

Dziennikarze, którzy towarzyszą prezydentowi w oficjalnych delegacjach zazwyczaj lecą wraz z nim tym samym samolotem. Tym razem, na uroczystości katyńskie polecieli inną maszyną, Jak-iem 40. I także mieli kłopoty z samolotem.
KATASTROFA SAMOLOTU PREZYDENTA: Relacja na żywo| Kto był na pokładzie | Zdjęcia z miejsca katastrofy | Księga kondolencyjna| Serwis specjalny

Rano, krótko po tym jak dziennikarze wsiedli do rządowego Jak-a 40, obsługa maszyny poinformowała, że z powodu usterki lot nią nie będzie możliwy. Pilot poprosił o pozostanie samolocie do czasu przygotowania drugiego stojącego obok Jak-a. Po około 10 minutach podróż mogła się rozpocząć.

Wspólny lot z prezydentem samolotem Tu-154 nie był możliwy ze względu na liczebność delegacji, która miała wziąć udział w uroczystościach w Katyniu.

Zabezpieczający podróże osób pełniących najwyższe funkcje w państwie pułk specjalny dysponuje jednym pozostałym Tu-154, który obecnie przechodzi remont, czterema mniejszymi samolotami pasażerskimi Jak-40, trzema M-28 Bryza oraz śmigłowcami: sześcioma typu Mi-8, pięcioma Sokołami i jednym śmigłowcem Bell-412.

Oni zginęli. Zdjęcia: Kliknij, by obejrzeć galerię

Tagi:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX